Do stanu 18:18 gra była wyrównana. Wówczas w polu serwisowym stanął Butryn i zespół gości uzyskał cztery punkty przewagi. W całej partii zawodnik ten zdobył osiem punktów i miał 88-procentową skuteczność.

 

Katowiczanie dalej grali zespołowo mając lidera w osobie Butryna. Goście mieli dobry atak, udanie funkcjonował ich system blok-obrona i wykorzystywali kontry.

 

Po 10-minutowej przerwie gospodarze potrafili narzucić swój styl gry. Bardzo dobrą zmianę dał Janusz Gałązka. Espadon wyróżniał się w bloku i na zagrywce, a ich rywal w polu serwisowym popełniał sporo błędów. Szczecinianie prowadzili wyraźnie, ale w końcówce pozwolili zmniejszyć straty GKS-owi i było sporo emocji. Seta zakończyła zepsuta zagrywka Butryna. Ten jednak zawodnik zdobył najwięcej punktów dla swego zespołu i jak najbardziej zasłużenie otrzymał statuetkę dla najlepszego zawodnika meczu.

 

Czwarta partia była wyrównana do stanu 15:15. Wówczas rywale grając skutecznie w obronie wyprowadzili kontry, które dały im pięciopunktowe prowadzenie. Po chwili Espadon cieszył się z doprowadzenia do tie-breaka. Decydująca partia była prawdziwą wojną nerwów. Po udanym ataku Serhij Kapelusa GieKSa zbudowała dwupunktową przewagę i z takim zapasem nastąpiła zamiana stron (8:6). W nerwowej końcówce zespół gości wystrzegł się błędów i mógł cieszyć się z czwartej wygranej w sezonie, a trzeciej z rzędu.

 

Espadon Szczecin - GKS Katowice 2:3 (20:25, 21:25, 25:23, 25:17, 13:15)

 

Espadon Szczecin: Justin Duff, Bartosz Gawryszewski, Bartłomiej Kluth, Michał Ruciak, Eemi Tervaportti, Marcin Wika - Adrian Mihułka (libero) - Janusz Gałązka, Marcin Jaskuła (libero), Tomasz Kowalski, Mateusz Malinowski, Jeffrey Menzel

 

GKS Katowice: Karol Butryn, Serhij Kapelus, Emanuel Kohut, Marcin Komenda, Paweł Pietraszko, Gonzalo Quiroga - Bartosz Mariański (libero) - Maciej Fijałek, Bartłomiej Krulicki, Rafał Sobański, Kacper Stelmach, Dominik Witczak