Łukasz Kadziewicz: Ze mną chyba największa gwiazda Cuprum Lubin - Michał Masny. Czy im człowiek jest starszy, tym więcej czasu musi spędzać na siłowni?

Michał Masny: Nie zgodzę się z Tobą, bo ja tu nie jestem gwiazdą... Nigdy nie uważałem siebie za gwiazdę. Ale co do siłowni to masz rację. Im jestem starszy, tym bardziej ją lubię. Trzeba teraz więcej niej zasuwać, żeby utrzymywać formę. i żeby ten sport nie bolał.

Czy zmiana systemu rozgrywek nie dodała im pikanterii? Ja odnoszę wrażenie, że liga dawno nie była tak ciekawa.

Mi podoba się ten nowy system, szczególnie play-off. Wcześniej nie było żadnej nagrody za to, że ktoś zajął pierwsze albo drugie miejsce. Teraz te dwa pierwsze zespoły będą od razu w półfinałach. To duża motywacja dla zespołów. Duży plus to także opcja dla nieco słabszych ekip, które mogą znaleźć się w szóstce i walczyć o medale.

Czy fala krytyki, która spadła po sezonie reprezentacyjnym na Drzyzgę, Kubiaka, Kurka była zasłużona?

Dla mnie to pytanie jest strasznie trudne. Ja tych chłopaków znam i tak krytyka mi się nie podoba. Po drugie widzę to z innej strony niż kibice, działacze, jestem w tym sporcie długo i wiem, co chłopaki musieli zrobić przez lato, żeby dojść do formy. Nie wiem czy ta forma nie przyszła czy nie zadziałało coś innego. Wiem, że Polacy zasuwali, mieli trudne treningi u De Giorgiego i nagle nic z tego nie wyszło. Jeśli ktoś mówi, że Kubiak czy inni nie dali z siebie wszystkiego, bo są gwiazdami i nic nie musieli, to mi się to nie podoba.