ATP w Wiedniu: Kubot i Melo w ćwierćfinale debla

Tenis
ATP w Wiedniu: Kubot i Melo w ćwierćfinale debla
fot. Cyfrasport

Łukasz Kubot i Marcelo Melo od zwycięstwa z Danielem Nestorem i Johnem Isnerem 7:6(3), 6:4 rozpoczęli marsz po trzeci z rzędu triumf w Wiedniu!

W spotkaniu I rundy z amerykańsko-kanadyjskim deblem mistrzowie Wimbledonu musieli przezwyciężyć trudności, aby pokonać rywali. Zarówno w I i II secie na początku tracili własne podanie, ale potem skutecznie odrabiali straty. Pierwszą partię Kubot i Melo wygrali w tie-breaku 7-3, po kontrowersyjnej ostatniej piłce, gdy zdaniem Isnera i Nestora return Polaka nie trafił w kort. W drugim secie zwycięzcy turnieju w Wiedniu z 2015 i 2016 roku szybciej rozstrzygnęli mecz, wygrywając 6:4.


- Najtrudniejsze są pierwsze rundy. Dzisiaj potężny serwis Isnera i trudne do przeczytania zagrania leworęcznego Nestora sprawiały problemy, ale najważniejsze, że to my wygraliśmy ostatnią piłkę – mówił po rywalizacji Łukasz Kubot.


Zagraliśmy dzisiaj dobry mecz, mieliśmy bardzo ciężkich rywali. Isner i Nestor świetnie grają na kortach twardych. Nie wiedzieliśmy, że w I rundzie zagramy z tak wymagającymi tenisistami – dodał po meczu Marcelo Melo.


Dzisiejsze spotkanie Kubota i Melo rozgrywane było na mniejszym korcie, Next Gen w Wiener Stadthalle. Podobnie będzie jutro, a mecz polsko-brazylijskie pary w ćwierćfinale wyznaczono jako trzeci w kolejności od godziny 14:00. Rywalami będą Hindus Rohan Bopanna i Urugwajczyk Pablo Cuevas.


Jutro podobnie jak dziś decydować będą detale. Bopanna i Cuevas, praworęczni rywale grają ze sobą bardzo dobrze. Skupiamy się już na jutrzejszym meczu – powiedział Kubot, który po ostatnim turnieju Masters 1000 w Szanghaju zmagał się z przeziębieniem.


Nie trenowałem po przylocie z Chin. Dosyć długo dochodziłem do zdrowia po przylocie z Szanghaju, ale to jest wliczone w ten zawód– dodał polski tenisista.

Michał Krogulec

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze