Chodzi o tramadol, opioidowy lek przeciwbólowy.

 

"To najczarniejszy okres w historii naszego wyścigu, ale jestem przekonany, że Iditarod wyjdzie z tej burzy" - oświadczył dyrektor zawodów Stan Hooley.

 

Seavey zaprzeczył jakoby miał podać psom zabroniony środek i zasugerował, że mógł paść ofiarą sabotażu ze strony innego maszera lub obrońcy praw zwierząt. Hooley z kolei skomentował, że być może doszło do sabotażu, ale nie wydaje mu się to prawdopodobne.

 

Wyścig jest rozgrywany od 1973 roku w pierwszej połowie marca na trasie z Anchorage do Nome nad Morzem Beringa (1600 km). Upamiętnia sztafetę psich zaprzęgów, która w lutym 1925 roku dotarła do Nome ze szczepionką przeciw błonicy, ostrej chorobie szerzącej się w tym górniczym rejonie wśród dzieci.