"Królewscy" zajmują trzecie miejsce w tabeli z 20 punktami, wyprzedzają ich Barcelona - 25 i Valencia - 21.

Stołeczny rząd pracuje nad przejęciem większej kontroli nad Katalonią po tym, jak w regionie zorganizowano - nielegalne zdaniem Madrytu - referendum niepodległościowe. Dlatego nie należy oczekiwać ciepłego, ani nawet neutralnego przyjęcia Realu i jego kibiców w Gironie.

Trener gości Zinedine Zidane zapewnił, że napięcie polityczne nie wpłynie na postawę jego piłkarzy.

- Nie martwię się tym, jak zostaniemy przyjęci. Jedziemy tam rozegrać mecz piłki nożnej, któremu towarzyszą środki bezpieczeństwa. Przygotowujemy się jak do każdego innego spotkania - uspokajał francuski szkoleniowiec.

W poniedziałek Zidane odebrał nagrodę Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) dla "trenera roku".

- Nie wiem, kto jest najlepszym trenerem na świecie. Przyjąłem to wyróżnienie, będące owocem wspólnych osiągnięć. Oczywiście, że jestem szczęśliwy, ale nie uważam się za numer jeden na świecie. Jeśli dalej będę zdobywał trofea za 10 lat, to może, ale jeszcze nie teraz - dodał.

Real zagra w Gironie w niedzielę o 16.15 i wówczas będzie już znał wyniki meczów Barcelony i Valencii, które wystąpią w sobotę. Valencia zainauguruje 10. kolejkę wyjazdowym spotkaniem z Alaves o 13, natomiast "Duma Katalonii" rywalizować będzie o 20:45 w stolicy Kraju Basków z Athletic Bilbao. Tego dnia ciekawie zapowiada się też starcie Atletico Madryt z Villarreal o 18.30.

Barcelona, Valencia i Atletico to jedyne zespoły w La Lidze, które dotychczas nie poniosły porażki. Madrytczycy remisowali jednak aż czterokrotnie i z 19 punktami zajmują czwartą lokatę.

W Bilbao Ernesto Valverde poprowadzi Barcelonę przeciwko klubowi, w którym rozpoczynał trenerską karierę, i w którym pracował także w latach 2013-17.

- To na pewno mecz pełen emocji dla mnie. Odczuwałem je też, gdy jeździłem tam z innymi klubami. Mój bilans nie jest zbyt dobry, Athletic to niezwykle silna drużyna przed własną publicznością - przyznał szkoleniowiec.

Najbliższa kolejka zakończy się w poniedziałek. Wówczas o 21 Espanyol podejmie Betis Sewillę, a Las Palmas zmierzy się z Deportivo La Coruna, którego rezerwowym jest Przemysław Tytoń.