Nurmagomedov ostatni raz walczył w grudniu 2016 roku na gali UFC 205, gdzie main eventem było starcie Conora McGregora z Eddie'em Alvarezem. Wtedy Rosjanin urodzony w Dagestanie poddał przez kimurę Michaela Johnsona. Po walce wyzwał na pojedynek Mcgregora. Wydawało się, że prędzej czy później obaj będą musieli się zmierzyć.

 

Od tego czasu "The Eagle" był prześladowany przez kontuzje, a Irlandczyk spróbował swoich sił m.in. w boksie. Na razie nic nie zapowiada, że do ich starcia dojdzie w najbliższej przyszłości.

 

Najbliższym rywalem 29-latka będzie Edson Barboza (19-4, 11 KO, 1 SUB), a pojedynek odbędzie się 30 grudnia w Las Vegas podczas gali UFC 219. Brazylijczyk w przeszłości walczył z takimi zawodnikami jak Donald Cerrone, Anthony Pettis czy też Tony Ferguson. W przeciwieństwie do swojego najbliższego rywala swoje starcie z Johnsonem przegrał.

 

Barboza to typowy stójkowicz, aż 11 pojedynków z 19 kończył przez nokaut. Zupełnie inną płaszczyznę preferuje Nurmagomedov, który jest jednym z najlepszych zapaśników w wadze lekkiej.