Borussia Dortmund nie może żyć bez Piszczka! Zaskakujące statystyki

Piłka nożna

Od kiedy Łukasz Piszczek zmaga się z kontuzją kolana, której nabawił się w meczu eliminacji mistrzostw świata z Czarnogórą, jego zespół ma ogromne problemy ze zdobywaniem punktów. Czyżby Borussia Dortmund nie potrafiła żyć bez polskiego obrońcy?

Piszczek od początku sezonu grał regularnie w każdym meczu Borussii i był jedną z kluczowych postaci zespołu. W siedmiu pierwszych meczach sezonu BVB zdobyła 19 na 21 możliwych punktów, tracąc jedynie dwie bramki. Piłkarze z Dortmundu byli liderami Bundesligi, a styl w jakim pokonywali kolejnych rywali mógł się podobać. 

 

Piszczek niestety nabawił się kontuzji kolana w meczu z Czarnogórą i przedwcześnie musiał opuścić boisko. Wiadomo było, że jego przerwa od piłki potrwa kilka tygodni. Od tego czasu w ekipie Petera Bosza coś się wyraźnie popsuło. W lidze Borussia przegrała dwa mecze, a jeden zremisowała. Straciła aż dziewięć goli.

 

Jak widać Piszczek to kluczowa postać w szeregach BVB i szkoleniowiec najwyraźniej nie ma kim go zastąpić. W pierwszym spotkaniu po kontuzji Polaka, na prawej stronie zagrał Jeremy Toljan, ale został zmieniony już po 45 minutach. W ostatnich dwóch meczach wychodził Marc Bartra, ale i on sobie nie poradził. W Dortmundzie wszyscy więc czekają na powrót jednego z liderów naszej kadry. Najprawdopodobniej wróci do treningów w połowie grudnia.

 

Jak wiadomo Piszczek od czasu urazu często widywany jest na meczach swojego lokalnego klubu, LKS-u Goczałkowice. Polak zazwyczaj stoi o kulach przy ławce trenerskiej i z całych sił wspiera zawodników. Z piłkarzem BVB w "sztabie" zespół z Goczałkowic wygrał wszystkie dotychczasowe starcia.

 

Kontuzja Łukasza Piszczka w meczu z Czarnogórą w załączonym materiale wideo.

IM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze