Z początkiem roku Gerrard zakończył profesjonalną karierę piłkarską i wrócił z Los Angeles do klubu z Anfield, w którym we wrześniu objął drużynę U-19. Dwa tygodnie temu juniorzy "The Reds" mierzyli się na wyjeździe, w ramach młodzieżowej Ligi Mistrzów, ze słoweńskim NK Maribor. Co prawda to gospodarze otworzyli wynik, i to po błędzie Grabary, jednak później polski bramkarz parokrotnie ratował swój zespół przed stratą kolejnych goli, między innymi broniąc w 70. minucie rzut karny.
 
Pod wielkim wrażeniem byłego golkipera Ruchu Chorzów był Gerrard, który skomentował jego występ.
 
- Dziewięciu na dziesięciu bramkarzy żałowałoby swojej pomyłki i prawdopodobnie chciałoby za wszelką cenę ją naprawić, robiąc to w zły sposób. Kamil pokazał jednak duży spokój i doświadczenie, dzięki czemu uratował zespół w trzech lub czterech sytuacjach, w których m.in. obronił rzut karny. Byłem bardzo zadowolony z tego, jak zareagował na popełniony błąd. Myślę, że pokazał w ten sposób, iż jest bramkarzem na najwyższym światowym poziomie - powiedział 114-krotny reprezentant Anglii.
 
Poruszył on również kwestię błędu Grabary przy golu straconym przez jego podopiecznych.
 
- Grabara wychodzi do dośrodkowań i sprawia, że ich wyłapywanie wydaje się bardzo łatwe. Większość bramkarzy miałaby problem z takimi piłkami, natomiast on w bramce spisuje się bardzo dobrze. To był dla niego perfekcyjny występ i nawet biorąc pod uwagę wspomniany błąd, nie mam mu nic do zarzucenia - dodał Gerrard.