– Nie jesteśmy w formie, jakiej wszyscy byśmy oczekiwali. Tylko momentami potrafimy wznieść się na najwyższy poziom, zwłaszcza w meczach u siebie. Ale sezon trwa, a my każdego dnia ciężko pracujemy nad tym, by nasze występy były lepsze – powiedział Lebedew.

 

Pomarańczowi mają za sobą istny siatkarski maraton, który stał się ich udziałem w październiku. W ciągu 21. dni ekipa z Jastrzębia-Zdroju rozegrała aż siedem spotkań. Czy gra co trzy dni mogła odbić się niekorzystnie na dyspozycji fizycznej zespołu?

 

– Na pewno nie jesteśmy tak wypoczęci jak w lipcu, ale jednocześnie nie uważam byśmy wyglądali źle pod względem fizycznym. Owszem, mieliśmy sporą dawkę spotkań w tym pierwszym miesiącu rozgrywek, ale to wciąż dopiero początek sezonu i też jakoś wybitnie nie podróżowaliśmy – stwierdził australijski szkoleniowiec JW.

 

Mark Lebedew cieszy się, że najbliższy mecz rozgramy przed własną publicznością i jest przekonany, że w piątek będzie lepiej.

 

– Zawsze lepiej grać się we własnej hali, kiedy możesz liczyć na wsparcie swoich kibiców, rodzin i przyjaciół. To z pewnością bardzo nam pomaga. Wiem, że jesteśmy blisko tego, by nasza gra wreszcie wyglądała tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Nawet w niedzielnym meczu z Olsztynem były fragmenty, kiedy potrafiliśmy wzbić się na wyżyny. Teraz trzeba popracować nad tym, by utrzymać taki poziom gry na dłuższym dystansie w meczu – dodał opiekun Jastrzębskiego Węgla.

 

8. kolejka PlusLigi:

2017-11-03: Jastrzębski Węgiel – Cuprum Lubin (godzina 18.00)
2017-11-03: Trefl Gdańsk – Espadon Szczecin (18.00; transmisja – Polsat Sport)
2017-11-04: Asseco Resovia – Indykpol AZS Olsztyn (14.45; transmisja – Polsat Sport)
2017-11-04: PGE Skra Bełchatów – Łuczniczka Bydgoszcz (15.00)
2017-11-04: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Onico Warszawa (17.00)
2017-11-04: BBTS Bielsko-Biała – GKS Katowice (17.00)
2017-11-04: Dafi Społem Kielce – MKS Będzin (17.00)
2017-11-06: Aluron Virtu Warta Zawiercie – Cerrad Czarni Radom (18.00; transmisja – Polsat Sport).