Jarosz: Heynen jest idealny dla reprezentacji Polski! Rozwinie każdego

Siatkówka
Jarosz: Heynen jest idealny dla reprezentacji Polski! Rozwinie każdego
fot. CyfraSport

Vital Heynen to jeden z kandydatów do objęcia stanowiska selekcjonera reprezentacji Polski siatkarzy. Na łamach Przeglądu Sportowego o jego dobrych stronach wypowiedział się były reprezentant, Jakub Jarosz, który pracował z belgijskim trenerem w Bydgoszczy.

Kilka tygodni temu polskie środowisko siatkarskie obiegła informacja, że Vital Heynen zgłosił chęć poprowadzenia reprezentacji Polski. Miało to być sprzeczne z koncepcją PZPS i opinii publicznej, które chciały zatrudnić polskiego selekcjonera, jednak u wielu spotkało się z aprobatą. Heynen miał być alternatywą dla Piotra Gruszki czy Andrzeja Kowala. Ekscentryczny Belg niedawno z sukcesami prowadził rodzimą reprezentację, z którą sensacyjnie awansował do strefy medalowej ME w Polsce. Jednym ze zwolenników zatrudnienia szkoleniowca jest Jakub Jarosz, który w sezonie 2014-2015 pracował z trenerem w Bydgoszczy.
Mogę się wypowiadać o tym trenerze w samych superlatywach. Jeszcze zanim w prasie pojawiła się informacja o jego kandydaturze, podświadomie pomyślałem, że Vital byłby właściwą osobą. Odmłodzenie zespołu to idealne zadanie dla niego. Myślę, że rozwinąłby indywidualne możliwości każdego z zawodników. To perfekcjonista, który potrafi u każdego wyzwolić to, co najlepsze.
Były reprezentant Polski podkreśla, że mimo swoich niecodziennych metod, Heynenowi trzeba zaufać i wtedy widać efekty. 
Podobał mi się jego warsztat, wzbogacał różnorodność zagrań. Do każdego siatkarze podchodził bardzo indywidualnie, ma spore talenty psychologiczne. Jest to trener, któremu trzeba w stu procentach zaufać i wierzyć, że jego "wariacje" mają sens. Jeżeli drużyna w to nie wierzy, nic z tego nie będzie. Gdyby Heynen został selekcjonerem, zawodnicy musieliby mu w pełni zaufać i bawić się siatkówką.
Przegląd Sportowy zapytał atakującego Asseco Resovii, czy wciąż myśli o powrocie do kadry. Jarosz był etatowym reprezentantem Polski w latach 2009-2013, jednak nie znalazł uznania Stephane'a Antigi, skutkiem czego nie znalazł się w ówczesnej kadrze mistrzów świata.
Mam 30 lat, to nie jest mój plus. Szczerze mówiąc, w tej chwili reprezentacja nie jest dla mnie priorytetem. Podstawą jest zdrowie i dobre prezentowanie się w klubie. Jeżeli codzienność przyniosła by mi powołanie, zastanowiłbym się. Są plusy i minusy bycia w kadrze.
ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze