Miasto Częstochowa zrywa umowę z Rakowem!

Piłka nożna
Miasto Częstochowa zrywa umowę z Rakowem!
fot. rksrakow.pl

Sensacyjne wiadomości docierają z Częstochowy, gdzie włodarze miasta ogłosili w oficjalnym komunikacie o zerwaniu umowy z pierwszoligowym Rakowem z tytułu „promocji miasta poprzez sport”. To oznacza, że beniaminek Nice 1 ligi nie będzie wspierany przez magistrat, a dodatkowo ma zapłacić karę... miastu za złą promocję. Chodzi o wydarzenia z 13 października z Chorzowa, gdzie doszło do zamieszek kibiców Ruchu i Rakowa.

Przypomnijmy, że w trakcie tego spotkania kibice Ruchu ostentacyjne zaczęli palić skradzione wcześniej flagi częstochowskiego klubu. Sprowokowani kibice Rakowa chcieli wydostać się ze swojej strefy i wybiec na murawę. Gdy te zamiary zostały udaremnione, został zdemolowany cały sektor.

 

„Chorzowscy policjanci, wspierani przez mundurowych z katowickiego oddziału prewencji, zabezpieczali piątkowy mecz pomiędzy Ruchem Chorzów a Rakowem Częstochowa. Choć pierwsza połowa przebiegła spokojnie, to niestety od samego początku drugiej, kibice drużyny gości pokazali jak nie należy kibicować. Najpierw połamali krzesełka na swoim sektorze, którymi następnie obrzucili służbę ochrony. Kilkukrotnie próbowali również przedostać się na murawę” - czytamy na oficjalnej stronie Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie.

 

Po tym wydarzeniu i na podstawie interwencji policji oraz decyzji Komisji Dyscyplinarnej PZPN, włodarze miasta Częstochowy postanowili zerwać umowę o współpracy z klubem. To oznacza, że Raków nie dostanie żadnej dotacji z tytułu „promocji miasta poprzez sport”. Dodatkowo czerwono-niebiescy będą zmuszeni zapłacić karę 100 tysięcy złotych za antyreklamę miasta.

 

- To, co się wydarzyło w Chorzowie, to nie promocja, ale antypromocja Częstochowy – mówi Aleksander Wierny, naczelnik Wydziału Kultury, Promocji i Sportu Urzędu Miasta Częstochowy. – Część kibiców zadziałała nie tylko na szkodę wizerunku miasta, ale i klubu. Po tych wydarzeniach proponowaliśmy zarządowi klubu rozwiązania, które przynajmniej częściowo złagodziłyby przykre skutki konieczności rozwiązania przez miasto umowy, ale niestety klub na te propozycje nie przystał- zaznacza.

 

Po meczu w Chorzowie zostało zatrzymanych czternastu pseudokibiców Rakowa. Włodarze klubu zaznaczają, że „Zachowania kibiców są okolicznościami za które RKS Raków S.A. nie odpowiada w jakikolwiek sposób, oraz nie ma na nie wpływu. Dotyczy to zwłaszcza meczów nie organizowanych przez nasz Klub. Jednocześnie zwracamy się do wszystkich Kibiców o gorący, sportowy i pozytywny doping. Nie dajmy się sprowokować, co nieprzychylnym naszemu Klubowi osobom mogłoby być na rękę. ” - możemy przeczytać na oficjalnej stronie RKS-u.

Poniżej prezentujemy oficjalny komunikat częstochowskiego magistratu.

 

„Chuligańskie oraz wszelkie inne niewłaściwe zachowanie kibiców klubu Raków Częstochowa podczas meczu w ramach 13. kolejki spotkań 1. ligi piłki nożnej, pomiędzy Ruchem Chorzów a Raków Częstochowa, w dniu 13 października 2017 r., naruszyły dobre imię i pozytywny wizerunek Częstochowy, a także wzbudziły wiele wątpliwości, co do możliwości właściwego wykonania przez Klub zapisów ww. umowy".

 

Dochodzi zatem do paradoksu, w którym to nie miasto płaci klubowi za promocję, a klub musi zapłacić miastu za rzekomą antypromocję. Czy to dopiero początek kolejnej wojenki na linii Częstochowa-Raków? (patrz budowa stadionu).

Krystian Natoński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze