"Pamiętajmy, gdzie Kądzior i Kurzawa byli rok temu"

Piłka nożna
"Pamiętajmy, gdzie Kądzior i Kurzawa byli rok temu"
fot. CyfraSport

Damian Kądzior i Rafał Kurzawa to dwaj piłkarze lidera Ekstraklasy - Górnika Zabrze, którzy dostali powołanie od Adama Nawałki na zgrupowanie przed listopadowymi meczami towarzyskimi z Urugwajem i Meksykiem. Za pośrednictwem strony internetowej zabrzańskiego klubu, zadowolenie z takiego ruchu selekcjonera wyraził Marcin Brosz.

Dla Kądziora jest to kolejne powołanie do kadry narodowej, w której po raz pierwszy znalazł się w październiku przed decydującymi meczami eliminacji MŚ 2018. Wtedy były piłkarz Wigier Suwałki nie wszedł jednak na murawę ani na minutę. Teraz w meczach towarzyskich powinien już dostać swoją szansę. Z kolei dla Kurzawy listopadowy wyjazd na kadrę będzie pierwszym pobytem na zgrupowaniu. Zdaniem Marcina Brosza obaj jego podopieczni z Górnika zasłużyli, by dostać szansę od Adama Nawałki.

 

- Ciężko pracowali, żeby być w tym, a nie innym miejscu - mówi Brosz. - Dziś są w kadrze, Górnik jest na pierwszym miejscu w ekstraklasie, ale pamiętajmy gdzie byli oni i Górnik dokładnie dwanaście miesięcy temu. Damian grał w Wigrach Suwałki, a „Kurzi” w zespole środka tabeli pierwszej ligi, bo takie zajmowaliśmy wtedy miejsce. Czy ktoś wtedy mógł przypuszczać, że po dwunastu miesiącach dwóch zabrzan pojedzie na zgrupowanie finalisty mistrzostw świata? - pyta retorycznie trener zabrzan.

 

Już przed październikowymi meczami reprezentacji głośno mówiło się o tym, że Kurzawa powinien dostać powołanie. W końcu w 10 pierwszych kolejkach sezonu lewonożny pomocnik zaliczył aż 10 asyst. Wtedy Adam Nawałka postawił jednak na innych graczy, a "Kurzi" doczekał się swoich pięciu minut już miesiąc później. I to mimo tego, że w kolejnych czterech spotkaniach Ekstraklasy nie potwierdził swojej formy ani golami ani asystami.

 

- Dzisiejsze powołanie to także nagroda za cierpliwość, co powinno być sygnałem także dla innych piłkarzy. Czasami warto iść na wypożyczenie, jak było w jego wypadku, kiedy trafił do Rybnika. Tam grał, a dzięki temu cały czas się rozwijał. Po powrocie do Zabrza z każdym rokiem pełnił coraz ważniejszą rolę w zespole. U niego każdy rok gry to progres. I mam pewność, że powołanie do kadry podziała na niego jeszcze bardziej mobilizująco. Tym bardziej, że w jego grze wciąż są rezerwy - twierdzi Brosz.

 

Reprezentacja Polski zagra 10 listopada z Urugwajem w Warszawie i 13 listopada z Meksykiem w Gdańsku.

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze