W starciu z brązowymi medalistkami poprzednich rozgrywek mało kto dawał jakiekolwiek szanse ostrowieckim siatkarkom. Sukcesem miało być już wygranie seta z drużyną, która gra w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Tymczasem ostrowczanki wzniosły się na wyżyny swoich umiejętności, pokonując faworyta 3:1.

„Pokonaliśmy trzeci zespół poprzednich rozgrywek, który jeszcze wzmocnił się przed rozpoczęciem tego sezonu. Dla mnie ten wynik nie jest niespodzianką, jest sensacją” – podkreślił po spotkaniu trener KSZO. Dodał, że kluczem do zwycięstwa jego podopiecznych była gra w obronie.

„Bardzo dużo piłek wybroniliśmy i to w głównej mierze ten element zadecydował o naszej wygranej. Na dodatek zagraliśmy bardzo odważnie na zagrywce, przy pełnym ryzyku, kompletnie nie przejmując się błędami” – zaznaczył.

Najlepszą zawodniczką spotkania została uznana rozgrywająca KSZO Agnieszka Rabka, ale Grabowski chwalił cały swój zespół za postawę w piątkowym pojedynku: „Wszystkie zawodniczki świetnie się zaprezentowały, bez względu na to czy grały więcej, czy trochę mniej. Dziewczyny bardzo dobrze się uzupełniały na parkiecie. Każda siatkarka wchodząca z ławki rezerwowych coś wniosła do gry”.

Po raz kolejny bardzo dobry mecz rozegrała była reprezentantka kraju Anna Miros, bardziej znana pod panieńskim nazwiskiem Podolec. „To zawodniczka, która bardzo szybko modyfikuje swoje błędy, jest pod tym względem niesamowita. Gra świetnie, a poza tym ma bardzo pozytywny wpływ na młodsze koleżanki" – chwalił atakującą KSZO szkoleniowiec.

Drużyna z Ostrowca, skazywana przed sezonem na walkę o utrzymanie w ekstraklasie, po czterech kolejkach ma na swoim koncie dwa zwycięstwa i siedem zdobytych punktów. Mimo to Grabowski twardo stąpa po ziemi i tonuje nastroje.

„Siedem punktów jeszcze nie daje utrzymania, a do końca rozgrywek sporo spotkań. Cieszymy się oczywiście z tak udanego startu, ale spokojnie, to dopiero początek rozgrywek. W poprzednim sezonie, kiedy pracowałem w Bydgoszczy, też na początku byliśmy bardzo wysoko, a skończyliśmy na 12. miejscu. Niech to będzie dla nas przestrogą. Po prostu pracujemy dalej i przygotowujemy się do kolejnych pojedynków” – spokojnie zaznaczył Grabowski.

Po zwycięstwie nad zespołem z Rzeszowa siatkarki KSZO awansowały na szóste miejsce w tabeli ekstraklasy. W kolejnym spotkaniu zespół z woj. świętokrzyskiego w niedzielę 12 listopada zmierzy się we Wrocławiu z Impelem.

 

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Developres SkyRes Rzeszów 3:1 (25:21, 25:19, 20:25, 25:21)

 

KSZO: Agnieszka Rabka, Natalia Skrzypkowska, Paulina Stroiwąs, Anna Miros, Koleta Łyszkiewicz, Justyna Wojtowicz - Olga Pauliukowskaja (libero) oraz Alicja Markiewicz (libero), Magdalena Soter.

Developres SkyRes: Monika Ptak, Jelena Blagojevic, Magdalena Hawryła, Adela Helic, Anna Kaczmar, Helene Rousseaux - Agata Sawicka (libero) oraz Natalia Gajewska, Julia Andruszko, Ewa Żak, Katarzyna Żabińska, Klaudia Kaczorowska.