Polska - Urugwaj. Fabiański: Nie obawiam się Cavaniego

Piłka nożna

Łukasz Fabiański powiedział, że koncentruje się na sobie, aby w klubie grać na wysokim poziomie, bo to jest podstawą do podjęcia rywalizacji o miejsce w bramce piłkarskiej reprezentacji Polski. Biało-czerwoni przygotowują się do meczów towarzyskich z Urugwajem i Meksykiem.

"Jeśli chodzi o dyspozycję sportową, to mimo niepowodzeń Swansea City moja postawa wygląda nieźle. Myślę, że dwa najbliższe mecze reprezentacji są istotne, bo rywale są z innego kontynentu, a to inne doświadczenie niż w eliminacjach mistrzostw świata 2018. To zamknięcie piłkarskiego roku. Tymi meczami będziemy chcieli godnie pożegnać się z naszymi kibicami” – powiedział Fabiański. W dwóch ostatnich spotkaniach reprezentacji (z Armenią 6:1 i Czarnogórą 4:2) w bramce reprezentacji Polski wystąpił Wojciech Szczęsny. W poprzednich dwóch meczach eliminacji mistrzostw świata 2018 bronił Fabiański.

 

„Przede wszystkim myślę o sobie, aby jak najlepiej przygotować się do meczu. Koncentruję się na tym, żeby w klubie grać na dobrym poziomie, bo uważam, że to podstawa do podjęcia rywalizacji” – powiedział Fabiański.

 

W Warszawie trwa zgrupowanie reprezentacji Polski przed towarzyskimi meczami z Urugwajem (10.11. w Warszawie) i Meksykiem (13.11. w Gdańsku). W reprezentacji Urugwaju zabraknie napastnika Barcelony Luisa Suareza, ale gotowy do gry jest snajper Paris Saint-Germain Edinson Cavani.

 

„Nie obawiam się jego strzałów. Jeśli jakiś bramkarz obawiałby się tego, to mija się z celem” – ocenił.

 

Piątkowym meczem z Urugwajem z reprezentacją Polski pożegna się inny bramkarz Artur Boruc.

 

„Fajnie, że coś takiego się wydarzy i trener będzie miał możliwość, aby dać Arturowi szansę pożegnania się z kibicami. To bardzo fajny pomysł i cieszę się, że się pojawił na zgrupowaniu, bo trochę go brakowało” – przyznał Fabiański.

 

W niedzielę selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka powiedział, że w najbliższych spotkaniach będzie chciał wypróbować ustawienie z trzema obrońcami.

 

„W tym sezonie w klubie kilkukrotnie grałem w tym systemie. Wiele zależy od tego jak będzie ustawiona linia pomocy. U nas było też trzech pomocników defensywnie usposobionych i w takim ustawieniu jest naprawdę ciężko złamać przeciwnika. Natomiast wtedy gorzej z grą ofensywną” – tłumaczył bramkarz Swansea City.

 

Jego klub po 11 kolejkach angielskiej ekstraklasy z dorobkiem ośmiu punktów zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.

 

„Ten klub zawsze musi mieć pod górkę, ale koniec końców na tę górkę wchodzi. Za nami 11 kolejek i każdy z nas by chciał, żeby wyniki były lepsze. Jednak w porównaniu do poprzedniego sezonu nie jest gorzej. Wtedy przegrywaliśmy naprawdę srogo, a teraz gdzieś o tę jedną bramkę jesteśmy gorsi. Mam nadzieję, że dojdzie do takiego momentu, że to my zaczniemy zdobywać punkty” – ocenił Fabiański.

 

Mimo pozycji spadkowej Swansea City straciło w tym sezonie tylko 13 goli.

 

„Brakuje nam siły w ofensywie. Pod względem taktycznym w obronie nie jest najgorzej. Pod względem straconych bramek jesteśmy w połowie Premier League. Natomiast szwankuje nam atak. Mamy problemy z dochodzeniem do klarownych sytuacji i nie jesteśmy drużyną, która potrafi dominować w meczu. Musimy nad tym pracować i mam nadzieję, że to się zmieni” – przyznał.

 

We wtorek biało-czerwoni będą trenowali na stadionie Polonii Warszawa, a w środę na obiekcie KS ZWAR. W czwartek przeprowadzą oficjalny trening na PGE Narodowym, gdzie dzień później podejmą reprezentację Urugwaju.

 

W niedzielę o godz. 11.30 reprezentacja Polski wyleci do Gdańska. Tam odbędzie się oficjalny trening, a w poniedziałek mecz towarzyski z Meksykiem.

psl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze