Nagy naraził się zwierzchnikom, udzielając kontrowersyjnego wywiadu w węgierskiej telewizji M4. Wypowiedział się w nim otwarcie na temat napaści kibiców warszawskiego klubu na zawodników po przegranym meczu z Lechem w Poznaniu.

- Kiedy przyjechaliśmy do klubu po tym meczu, czekali na nas kibice. Myśleliśmy, że chcą porozmawiać. Jednak, kiedy wysiedliśmy z autobusu stanęliśmy w obliczu czegoś zupełnie innego niż sobie wyobrażaliśmy. Uważam, że wolno mówić mi o tym otwarcie. Możemy się tego wstydzić lub nie, ale to się wydarzyło. W dzisiejszych czasach takie sytuacje zdarzają się w niewielu miejscach. Szczerze mówiąc, byłem przestraszony - mówił 22-letni pomocnik.

Dodał, że w kolejnym sezonie wolałby występować w innym klubie.

- Rozmawiałem z Dominikiem i podjąłem decyzję o jego powrocie do pierwszego zespołu. Uważam, że swoim zaangażowaniem i ciężką pracą udowodnił, że zasługuje na drugą szansę - powiedział chorwacki szkoleniowiec Jozak, cytowany w serwisie legia.com.

W tym sezonie ekstraklasy Nagy rozegrał dziewięć meczów i zdobył jedną bramkę.

Legia zdobyła 28 punktów w 15 kolejkach i zajmuje drugie miejsce w tabeli. Jej następnym rywalem będzie 19 listopada w Warszawie lider rozgrywek Górnik Zabrze, który ma o punkt więcej.