Hajto: Boruc miał ten "art"!

Piłka nożna

- Dla mnie Artur Boruc zasłużył na najwyższą ocenę również za ten jego "art", czyli styl. Zawsze miał swoje zdanie i wypowiadał się we własnym, niepowtarzalnym stylu - powiedział ekspert Polsatu Sport Tomasz Hajto w cyklu Romana Kołtonia "Prawda Futbolu".

Roman Kołtoń: Weekend z futbolem reprezentacyjnym... ja od żony mam dyspensę, a Ty?

Tomasz Hajto: Myślę, że każdy ma, ale to miło ze strony twojej żony (śmiech).

Oocenę naszych reprezentantów pokusiłem się od razu po meczu, ale zwykle jest tak, że później coś przemyślisz, z kimś podyskutujesz, ktoś cię przekona i w rezultacie możesz zmienić trochę swoją opinię. Biało-Czerwonych oceniałem w skali od 1-10, a także pokusiłem się o krótką charakterystykę poszczególnych zawodników. Jako pierwszy Boruc - dla mnie "10", zarówno za mecz z Urugwajem, ale także za całokształt. To był jego wieczór.

Ten mecz pokazał, jak zmieniło się oblicze PZPN, bo wielu piłkarzy przed Arturem również kończyło karierę, a nikt takiego pożegnania nie miał. Ja się śmiałem ze Zbigniewem Bońkiem, że do nas nawet nikt nie zadzwonił, że "kończymy" (śmiech). Każdy kto kiedykolwiek zagrał dla reprezentacji, coś tej reprezentacji dał. Z tego względu takie osoby powinno się szanować. Boruc zagrał 44 minuty, pokazał dwie fajne interwencje, udowodnił że pomimo tego, że nie gra w klubie, nadal posiada wyczucie odległości, pewny chwyt, a także dobrą grę nogami. Fakt zakończenia kariery dotrze do niego pewnie dopiero za jakiś czas, gdy będzie obserwował mecze reprezentacji z innego poziomu niż murawy. Dla mnie również "10", przede wszystkim za ten jego "art", czyli styl. Zawsze miał swoje zdanie i wypowiadał się we własnym, niepowtarzalnym stylu.

W 44. wszedł Łukasz Fabiański, któremu wystawiłem "5", czyli przeciętną ocenę. Powiedziałbym nawet, że Łukasz był momentami bardzo niepewny, co mnie trochę zdziwiło. Zgadzasz się z tym?

Miał jedną sytuację, gdy chciał na spokoju przyjąć sobie piłkę, zrobił to źle i w rezultacie musiał wślizgiem podawać do Bartosza Bereszyńskiego. Ja bym te noty brał jednak bardzo na chłodno, ponieważ było to pierwsze spotkanie w nowym ustawieniu, gdzie zaczęliśmy próbować czegoś innego niż dotychczas. Trzeba na to patrzeć z przymrużeniem oka, także dlatego, że cieszy to, że nie straciliśmy bramki i można było dostrzec kilka pozytywów. Dla mnie Fabiański zasłużył na "6", ponieważ zarówno on jak i Boruc wybronili to spotkanie.

 


Noty pozostałych reprezentantów Polski za mecz z Urugwajem w załączonym materiale wideo.

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze