Indykpol zanotował świetny start w nowym sezonie wygrywając cztery mecze z rzędu, jednak w ostatnim czasie podopieczni Roberto Santillego złapali małą zadyszkę. Ostatnie cztery spotkania, to tylko jedna wygrana olsztynian z Jastrzębskim Węglem (3:0) i aż trzy porażki: z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie (2:3), Asseco Resovią (0:3) oraz Treflem Gdańsk (2:3).

Znacznie lepiej wiedzie się liderującej tabeli ZAKSIE, która w ośmiu początkowych meczach nie oddała swoim przeciwnikom nawet punktu. Bilans setów idących jak burza podopiecznych Andrei Gardiniego to imponujące 24:4! Spotkanie z Indykpolem będzie sentymentalną podróżą dla trenera kędzierzynian, który od 2014-2017 roku prowadził drużynę "Akademików".

Pomimo faktu, że faworytem spotkania będą gospodarze, goście nie zamierzają składać broni.

- ZAKSA gra u siebie oraz ma środki oraz takich zawodników, aby nas „postraszyć”. Z drugiej strony, jak każdy zespół, ma mocne jak i słabe punkty, które będziemy chcieli znaleźć i wykorzystać. Wtedy mamy szanse na korzystny wynik. Zrobimy więc wszystko, aby tak się stało - powiedział zawodnik Indykpolu Daniel Pliński.

Transmisja meczu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Indykpol AZS Olsztyn od godziny 18.30 w Polsacie Sport Extra. Komentują Tomasz Swędrowski i Łukasz Kadziewicz.