Sporty walki

Kowaliow: Ward bił poniżej pasa! Chcę...

Sporty walki

Kontrowersje w Las Vegas! Ward pokonał przed...

To prawdziwy szok. Pięściarz, który na zawodowym ringu wygrał 30 z 33 walk, który - według rankingu Boxreca - jest numerem dwa na świecie w wadze półcieżkiej, najwyraźniej ma problemy z alkoholem. Jak uważa Jackson, słabość Siergieja Kowaliowa (30-2-1, 26 KO) wyszła w czerwcowym pojedynku z Andre Wardem (32-0, 16 KO). To miał być rewanż za porażkę z listopada, ale i tym razem Rosjanin okazał się słabszy. Sędzia przerwał pojedynek po serii ciosów na korpus, po których Kowaliow aż "skręcał" się z bólu.

Wielu obserwatorów kwestionowało tę decyzję arbitra, jako że uderzenia Amerykanina były na granicy faulu. Ówczesny trener Rosjanina twierdzi natomiast, że decyzja była jak najbardziej prawidłowa. Jackson podreślił ponadto, że jeśli ktoś ma poważne problemy z alkoholem, to najskuteczniejszą bronią w walce z takim delikwentem są właśnie ciosy na korpus. Dla Amerykanina nie było to jednak zaskoczenie, wszak doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jego podopieczny "chleje wódkę jak szalony".

Po drugiej walce z Wardem współpraca między Kowaliowem a Jacksonem została zerwana. Dlaczego? - To niewdzięczny człowiek. Został mistrzem i zrobił się arogancki. Twierdził, że do wszystkiego doszedł sam. Narzekał na wszystkich wokół, skarżył się, że nikt go niczego nie uczy, psioczył na promotorów i na mnie. OK, tyle że jak zaczynałem go trenować, to, owszem, miał cios, ale nie umiał boksować. I to właśnie ja go wszystkiego nauczyłem... Niech mu jednak będzie - podsumował rozgoryczony Amerykanin.

 

Skrót walki Andre Ward - Siergiej Kowaliow 2 w załączonym materiale wideo.