Sporty walki

FEN 19: Konferencja, trening medialny oraz...

Dricus Du Plessis jest podwójnym mistrzem południowoafrykańskiej organizacji EFC. 23-letni Afrykaner jest mistrzem w limicie 170 funtów największej organizacji w RPA Extreme Fighting Championship od czerwca 2016. Natomiast w sierpniu tego roku dorzucił do swojej kolekcji tytuł w kategorii wyżej, poddając w zaledwie 90 sekund czempiona BAMMA Yannicka Bahatiego. Du Plessis zanotował w swojej zawodowej karierze jedenaście zwycięstw, w tym wszystkie przed czasem, trzy przez nokaut i osiem przez poddanie.

 

***

 

Maciej Turski: Nie wszyscy są przekonani, że jesteś odpowiednim rywalem dla Mańkowskiego. Od razu na początku przygody z KSW dostajesz szansę walki o pas mistrzowski. Dlaczego, w Twojej opinii, jesteś właściwą osobą we właściwym miejscu?

 

Dricus Du Plessis: Walczyłem w ostatnim pojedynku z jednym z najlepszych europejskich zawodników, z byłym mistrzem brytyjskiej organizacji BAMMA, Yannickiem Bahatim. Zostałem tym samym mistrzem EFC w kategorii średniej, a przecież posiadam też pas w niższej dywizji. Mierzyłem się z zawodnikami z całego świata - Polski, Brazylii czy Anglii. W formule K-1 byłem przecież także mistrzem świata zanim rozpocząłem karierę w MMA.

 

Pierwsza walka w KSW to tylko kolejny krok w mojej drodze na szczyt. Wiem o tym, że Borys jest miejscowym zawodnikiem i każdemu się wydaje, że nikt nie jest wystarczająco dobry, aby się z nim mierzyć. Ja to rozumiem. Nie będę przekonywał ludzi jak dobry jestem i nie chcę ich namawiać, żeby zaczęli mnie lubić. Przyjdzie moment walki i po wszystkim kibice zrozumieją, dlaczego właśnie ja dostałem szansę walki o pas. Nauczą się szanować mnie jako nowego mistrza.

 

Wspomniałeś o swoich występach i mistrzostwie w kategorii średniej. Myślisz, że przewaga warunków fizycznych może okazać się kluczowa w konfrontacji z Mańkowskim?

 

Oczywiście, nigdy jeszcze nie byłem od nikogo słabszy fizycznie. Szanuję Borysa i wiem, że jest niezwykle silny, ale jest znacznie mniejszy ode mnie. Prawie 15 centymetrów różnicy wzrostu? To naprawdę sporo. Wystarczy spojrzeć w jego rekord i łatwo wywnioskować, że przegrywał najczęściej z wyższymi rywalami. Będzie szukał skrócenia dystansu i walki w klinczu, ale ja jestem tego świadomy. Mam na koncie wszystkie pojedynki zakończone przed czasem i aż osiem przez poddanie. Po prostu jestem lepszym "finisherem". Do tego mam wielkie serce do walki, które pomoże mi wygrać tę konfrontację.

 

Stylistycznie wydaje się, że właśnie pasujesz Mańkowskiemu. On lubi prowadzić właśnie takie pojedynki. Będziesz gotowy na wiele scenariuszy?

 

Nigdy nie zakładam jakiegoś jednego scenariusza. Zawsze przygotowuję się na wszystko, co może spotkać mnie w klatce. Będzie stójka - będę rządził w stójce, będzie parter - tam też sobie poradzę. Doświadczenie pozwala mi rozeznać się w trakcie walki, gdzie będę radził sobie z większą swobodą i w taki sposób zwyciężam kolejne pojedynki. Szykuje się świetna walka, ale jeszcze raz powtórzę -Borys nigdy nie mierzył się z takim zawodnikiem jak ja.

 

Wspomniałeś na konferencji o pasie mistrzowskim w kategorii średniej. W organizacji KSW też planujesz podbój tej dywizji? Walka z Mańkowskim to dopiero Twój pierwszy krok w KSW?

 

Na pewno podpiszę kontrakt z organizacją KSW na przyszły rok, więc zdobędę ten tytuł i zamierzam go bronić. Jeśli włodarze będą zadowoleni z mojej postawy z pewnością dadzą mi szansę walki o pas z Mamedem Khalidovem. On jest doskonały i będzie to dla mnie ogromna szansa. Najpierw jednak muszę pokonać Borysa, zachwycić właścicieli organizacji i kibiców.

 

W załączonych materiałach wideo wywiad z Dricusem Du Plessisem oraz face to face Afrykanera z Borysem Mańkowskim.