Zła selekcja, słabo dobrana taktyka, nie najlepsze relacje pomiędzy trenerem i zawodnikami – wszystkie te szczegóły nagle wychodzą na jaw po braku kwalifikacji przez Włochów do przyszłorocznych mistrzostw świata w Rosji. Najmocniej krytykowany jest rzecz jasna selekcjoner kadry Giampiero Ventura, ale zdaniem prezydenta Napoli, Aurelio De Laurentisa winnych jest zdecydowanie więcej.

- To jakie panuje rozczarowanie w kraju mówi samo za siebie. Jedynym odpowiedzialnym za to co się stało jest Carlo Tavecchio (szef włoskiej federacji piłkarskiej przyp. Red.), który zatrudnił trenera, którego ja zwolniłem w Serie C po trzech miesiącach pracy w Napoli. Stosował on taktykę 1-4-2-4, która uniemożliwiała grę takiemu piłkarzowi jak Insigne, który najlepiej czuje się w systemie 1-4-3-3. Wówczas gra on na maksymalnym poziomie swoich umiejętności. W pewnym sensie Ventura działał na niekorzyść drużyny nie dając możliwości gry takim diamentom, nie tylko z Napoli, ale również ze wszystkich innych włoskich zespołów. Te diamenty nie dawały tyle drużynie ile dać mogły – mówi De Laurentis w rozmowie ze SkySports.

Jego zdaniem we włoskiej piłce powinno dojść do poważnych zmian. - Reprezentacja powinna być oknem wystawowym, natomiast ci, którzy widzieli mecze kadry zastanawiali się co się dzieje z tymi piłkarzami, którzy tak świetnie radzą sobie w klubach, a tutaj zawodzą. Co powinniśmy zrobić? Gdybym był Tavecchio, to pierwszą decyzją z mojej strony byłoby podanie się do dymisji. To dotyczy także wszystkich innych odpowiedzialnych za to co się stało. Nie można po odejściu Conte z reprezentacji stawiać na Venture. Federacja nie była w stanie zatrzymać Conte, a później popełniła duży błąd zatrudniając Venture. Kogo chciałbym zobaczyć w roli nowego selekcjonera? Kogoś młodego w wieku 35 lat – zaznacza prezydent Napoli.