Wlazły nie zagra na Klubowych Mistrzostwach Świata?!

Siatkówka

Mariusz Wlazły będzie musiał odpocząć od gry... Okazało się, że kontuzja, której nabawił się w meczu PGE Skry Bełchatów z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie (3:0), jest poważniejsza niż sądzono. Możliwe, że ominą go Klubowe Mistrzostwa Świata.

Jak poinformował "Przegląd Sportowy", Wlazły najprawdopodobniej ma pęknięte żebro. Według wstępnej diagnozy, będzie pauzował nawet cztery tygodnie. To oznacza, że nie wystąpi w pierwszych meczach Ligi Mistrzów. Co więcej, według czarnego scenariusza opuściłby także Klubowe Mistrzostwa Świata, które odbędą się w naszym kraju w dniach 12-17 grudnia.

 

Sztab medyczny PGE Skry Bełchatów zrobi wszystko, by jak najszybciej postawić byłego reprezentanta Polski na nogi. Pod jego nieobecność powinien występować Szymon Romać, grający do tej pory jedynie epizody.

 

- W tym przypadku nie ma żadnego działania, które mogą coś przyspieszyć. Dla nas to ogromna strata, bo w najbliższym czasie będziemy musieli radzić sobie bez naszego kapitana. Sportowcy występują z pękniętymi żebrami, ale nie zamierzamy w żaden sposób ryzykować zdrowiem zawodnika. Tym bardziej, że przed nami w grudniu Klubowe Mistrzostwa Świata - podkreślił prezes Konrad Piechocki w rozmowie z PAP.

 

Wlazły nabawił się kontuzji w zaległym meczu drugiej kolejki PlusLigi z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. W drugim secie zderzył się z Patrykiem Czarnowskim. Początkowo wydawało się, że nic groźnego się nie stało, ponieważ po krótkiej przerwie wrócił do gry i był jednym z najlepszych zawodników na boisku…

 

- Co prawda dokończył ten mecz, ale ból nie ustał do dziś. Badania wykazały podejrzenie pęknięcia żebra, ale więcej będziemy wiedzieć po tym, jak zejdzie obrzęk. W tej chwili najbardziej dokuczliwy jest ból, czekamy aż on ustanie i zobaczymy, w którą stronę to będzie szło – powiedział Piechocki.

MC, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze