Co dalej z Adamkiem? "Nie sądzę, żeby został mistrzem świata"

Sporty walki

Tomasz Adamek (52-5, 30 KO) wypunktował na dystansie dziesięciu rund Freda Kassiego (18-7-1, 10 KO) w walce wieczoru gali w Częstochowie. Wygrana oznacza, że Polak znów będzie chciał zawalczyć. – Nie porywałbym się na największych, czyli Anthony Joshua (20-0, 20 KO) i Deontay Wilder (39-0, 38 KO) – twierdzi Maciej Miszkiń.

"Góral" wrócił do ringu po imponującym zwycięstwie na czerwcowej gali Polsat Boxing Night, kiedy to pewnie wypunktował Solomona Haumono. Powrót był udany i wygrał na punkty z niebezpiecznym Kassim. Jaka przyszłość czeka Adamka po tym pojedynku?

 

- To co charakteryzuje młodych pięściarzy, styl robi walkę. To się tyczy również do takich mistrzów jak Adamek. Tomek najlepiej wygląda w swoim rytmie boksowania z mniej ruchliwymi zawodnikami np. Haumono. Mogą się trafić przeciwnicy w kategorii ciężkiej, którzy będą mu pasowali. Natomiast nie porywałbym się na największych, czyli Joshua i Wilder – twierdzi Maciej Miszkiń.

 

Nie sądzę, żeby Tomek dostał walkę o mistrzostwo świata. Natomiast jest w stanie stoczyć jeden, dwa fajne pojedynki. Z takimi zawodnikami jak Kassi zawsze miał problemy. Nawet, kiedy był kilka lat młodszy. Jak znów przepracuje obóz, jak ostatnio to jest w stanie być bardzo dobrze przygotowany do kolejnych pojedynków. Adamkowi trzeba szukać rywala, od którego będzie trochę szybszy. To jego największy atut – powiedział Janusz Pindera.

 

Dyskusja naszych ekspertów do obejrzenia w załączonym materiale wideo.

SA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze