De Kuip zapłonęło! You'll Never Walk Alone i świeczki na cześć zmarłego syna bramkarza (WIDEO)

Piłka nożna

Dokładnie sześć lat temu bramkarza Brada Jonesa spotkała straszna tragedia. Australijczyk stracił wówczas sześcioletniego syna, który przegrał walkę z białaczką. Kibice Feyenoordu Rotterdam nie zapomnieli i uczcili jego pamięć zapalając świeczki i śpiewając hymn Liverpoolu, w którym przed laty bronił Jones...

W 12. kolejce Eredivisie Feyenoord zaledwie zremisował przed własną publicznością z VVV-Venlo 1:1, jednak spotkanie było wyjątkowe dla Brada Jonesa, bramkarza gospodarzy. W sobotę mijała bowiem szósta rocznica śmierci jego syna Luki, który przegrał walkę z białaczką.

Ten fakt nie umknął kibicom Feyenoordu, do których przyłączyli się fani gości. Cały stadion De Kuip w dwunastej minucie (tyle dzisiaj lat miałby Luca) zapłonął od światełek i świeczek, a wypełniło go emocjonalne "You'll Never Walk Alone".

Hymn Liverpoolu, w którym w latach 2010-2015 bronił Jones niósł się dzięki 50 tysiącom gardeł, a na boisku byliśmy świadkami wzruszającej chwili.


35-latek i jego żona Dani wspierają organizację Anthony'ego Nolana, która odnajduje krew i szpik kostny dla osób cierpiących na nowotwory krwi.

Dwunasta minuta meczu Feyenoord - Venlo w załączonym materiale wideo.

CH, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze