Tunezyjska federacja kusi bowiem Raniego Khedirę, by ten zagrał w barwach tamtejszej reprezentacji na mistrzostwach świata w 2018 roku. 23-latek jest młodszym bratem piłkarza Juventusu - Samiego Khediry i aktualnie reprezentuje barwy FC Augsburg. Do Augsburga przeniósł się za darmo latem tego roku z RB Lipsk i szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie. Na co dzień występuje na pozycji defensywnego pomocnika, czyli tej samej, na której gra jego starszy brat.

Sam Rani Khedira potwierdza, że Tunezyjczycy zgłosili się do niego z zapytaniem czy chciałby reprezentować barwy kraju, z którego pochodzi jego ojciec. Na razie nie ma jednak zamiaru podjąć decyzji i chce skupić się na grze w klubie. Być może zwłoka spowodowana jest tym, że młody Khedira chce także zwrócić na siebie uwagę Joachima Loewa - selekcjonera reprezentacji Niemiec. Fakty są takie, że po raz ostatni zagrał w niemieckich barwach w kadrze U-19 w 2013 roku. Oczywiście nie wyklucza to możliwości jego gry w dorosłej reprezentacji Tunezji.

Podjęcie decyzji co do gry dla Tunezji jest dla Raniego Khediry tym trudniejsze, że nie zna on języka arabskiego. - Nie mówię po arabsku, nie znam prawie żadnego gracza z tamtej reprezentacji. Moja decyzja musi mieć sens dla obu stron - gdy ja mogę pomóc krajowi, a on mi - mówi piłkarz Augsburga w wywiadzie dla "Kickera".

Tunezyjczycy zapewnili sobie awans na mundial jako jeden z pięciu afrykańskich zespołów narodowych, obok Maroka, Egiptu, Nigerii i Senegalu.