Piłka nożna

Piłkarz Arki Gdynia nie zagra do końca roku

Malarz to obecnie jedno z najsilniejszych ogniw stołecznego klubu. Ale oprócz tego, że świetnie spisuje się między słupkami, pod nieobecność Artura Jędrzejczyka i Miroslava Radovicia pełni też rolę kapitana zespołu. Jak się okazuje, dla szefów Legii nie ma to większego znaczenia. Niedawno Michał Kołodziejczyk z WP.pl zdradził na Twitterze, że Malarz usłyszał od jednego z przełożonych, iż nie dostanie propozycji nowej umowy. Ten sam przełożony poinformował bramkarza, że być może będzie musiał opuścić Łazienkowską już zimą.

Informacje te próbował zweryfikować u samego źródła Robert Błoński z "Przeglądu Sportowego". Co z tego wyszło? - Kilka tygodni temu rzeczywiście spotkaliśmy się z Arkiem w sprawie jego przyszłości. Otrzymał jasny sygnał, że jest numerem jeden, bardzo na niego liczymy i nie ma powodów, żeby to zmieniać. Arek to niezwykle ambitny zawodnik. Umówiliśmy się, że zimą porozmawiamy, jakie rozwiązanie będzie najlepsze dla niego i klubu. Decyzję, co dalej podejmiemy wspólnie – powiedział "PS" dyrektor techniczny Legii Ivan Kepcija.

Sam zainteresowany informacjom Kołodziejczyka oczywiście zaprzeczył, ale odmówił wyjaśnień również Błońskiemu. Nie jest tajemnicą, że golkiper chciałby pozostać przy Łazienkowskiej do końca kariery, a tej bynajmniej nie zamierza kończyć w czerwcu... Co warte odnotowania, Legię może wkrótce opuścić także Guilherme. Kontrakt Brazylijczyka z klubem wygasa 31 grudnia, a on sam ciągle waha się czy go przedłużyć. 26-latek otrzymał już ponoć kilka ciekawych ofert od zagranicznych klubów.