Na rynek praw do pokazywania wydarzeń sportowych wchodzi Facebook i Amazon. Oba giganty już transmitują wspólnie 22 spotkania piłkarskiej ligi amerykańskiej MLS. W sierpniu Amazon wygrał przetarg na pokazywanie tenisowych turniejów ATP odbywających się na Wyspach Brytyjskich, pomimo że jego konkurentem był gigant tej branży - Sky.

 

Teraz za cel koncerny obrały sobie ligę hiszpańską. Prezes La Liga Javier Tebas, odnosząc się do tych informacji, podkreślił, że włodarze rozgrywek rozważą oferty "wszystkich chętnych". Tebas chce, by organizacja zarabiała po nowym przetargu kwotę 2,3 miliarda euro za sezon. 1,3 mld ma pochodzić z rynku krajowego, kolejny miliard z zagranicznych. Zadanie ułatwić mogą wspomniane amerykańskie firmy.

 

Dotychczas sprawa dotyczyła tylko tradycyjnych telewizji, bo w Hiszpanii prawa do pokazywania rodzimej ligi miały kanały otwarte Mediaset i Atresmedia oraz płatne Movistar, Orange, Vodafone i Mediapro. Teraz władze firm telewizyjnych mogą ustąpić jednak Facebookowi i Amazonowi.

 

- Myślę, że osiągniemy kwotę 2,3 miliarda, więc pan Jaume Roures (prezes Mediapro - dop. red.) będzie musiał zaoferować więcej, jeśli chce praw do transmisji piłki. Kwota to cel, który proponuję. Znajdą się operatorzy telewizyjni, którzy stwierdzą, że to przesada. To samo mówili jednak 4 lata temu, a nie myliłem się - stwierdził prezes La Liga.

 

Ed Woodward nie ma wątpliwości, że Facebook i Amazon wkroczą także na rynek angielski. Wiceprezes Manchesteru United powiedział niedawno, że jest "absolutnie przekonany", iż w mającym miejsce pod koniec tego roku przetargu o transmisję meczów Premier League do walki staną obie amerykańskie firmy.