Zawodnicy byli zawieszeni tymczasowo przez FIS, ale sankcje obowiązywały do 31 października. Jak poinformowano w komunikacie, Międzynarodowa Federacja Narciarska będzie teraz czekać na uzasadnienie i dowody ws. naruszenia przepisów dopingowych przez Rosjan.

 

"Panel ds. dopingu FIS jest zobowiązany czekać na przedstawienie wyników Komisji Dyscyplinarnej MKOl (5 grudnia - PAP) i dowodów, zanim mogą być podjęte inne środki" - napisano w czwartkowym oświadczeniu.

 

Wcześniej w listopadzie MKOl zdyskwalifikował sześcioro rosyjskich biegaczy, w efekcie czego gospodarze igrzysk 2014 roku (Soczi) stracili cztery medale: złoty i srebrny w biegu na 50 km, które wywalczyli Aleksander Legkow i Maksim Wylegżanin, srebro za sprint drużynowy, w którym ten drugi startował w parze z Nikitą Kriukowem, a także srebro za sztafetę 4x10 km.

 

Oprócz Legkowa i Wylegżanina dożywotni zakaz startu w igrzyskach nałożono na Jewgienija Biełowa, Aleksieja Pietuchowa, Jewgienię Szapowałowa i Julię Iwanową, którzy w Soczi nie stanęli na podium.

 

Decyzja, czy reprezentacja Rosji będzie mogła wziąć udział w igrzyskach w Pjongczangu (9-25 lutego) ma zapaść 5 grudnia. Z powodu skandalu dopingowego część rosyjskich sportowców nie została już dopuszczona do startu w letniej olimpiadzie w Rio de Janeiro w 2016 roku.

 

Rywalizacja o Puchar Świata rozpocznie się w piątek w fińskim Kuusamo. Kryształowych Kul wywalczonych w poprzedniej edycji bronią Norwegowie - Heidi Weng oraz Martin Johnsrud Sundby.