PGE Skra Bełchatów w ubiegłej kolejce w trzech setach rozprawiła się z beniaminkiem. Aluron Virtu Warta Zawiercie walczyła w delegacji bardzo dzielnie, jednak w trzecim secie opadła z sił. Znakiem końcówki była sytuacja na 23:18, gdy kiwki próbował rozgrywający, Grzegorz Pająk. 
 
Doświadczony siatkarz dostał niewygodną piłkę i musiał spróbować zaskoczyć rywali bezpośrednią próbą zdobycia punktu. Oszukać nie dał się jednak przyjmujący PGE Skry, Milad Ebadipour.
 
24-latek doskonale ustawił się do bloku i ani przez chwilę nie spuścił Pająka z oka. Irańczyka nie udało się przechytrzyć, a punkt znacznie przybliżający do trzech oczek zdobyła Skra.
 
Sytuacja w załączonym materiale wideo.