Z 12 pierwszych spotkań Cavaliers wygrali tylko pięć. Od dwóch tygodni są jednak niepokonani. W ich szeregach tradycyjnie prym wiódł LeBron James. 32-letni skrzydłowy uzyskał drugie w sezonie, a 57. w karierze tzw. triple-double. Złożyło się na nie 27 punktów, 16 zbiórek i 13 asyst. Po pierwszej połowie na koncie miał jednak tylko sześć punktów i w przerwie zdecydował się na... zmianę butów.

 

"Czasami bywam dziwakiem. Nie byłem zadowolony ze swojej gry i chciałem spróbować czegoś innego. Od trzeciej kwarty wszystko zaczęło się układać lepiej" - powiedział James.

 

Wśród pokonanych najlepszy był Dwight Howard - 20 pkt i 13 zbiórek.

 

W tabeli Konferencji Wschodniej Cavaliers z bilansem 12 zwycięstw i siedmiu porażek zajmują trzecie miejsce. Lepsze są ekipy Boston Celtics (17-3) i Detroit Pistons (12-6). Celtics bez większych problemów pokonali we własnej hali Orlando Magic 118:103. Do triumfu poprowadził ich Kyrie Irving, który zdobył 30 pkt.

 

Pistons natomiast po zaciętym boju wygrali na wyjeździe z Oklahoma City Thunder 99:98. Goście popełnili aż 20 strat i przez większość spotkania przegrywali, w trzeciej kwarcie różnicą już nawet 15 punktów. "Tłoki" na pierwsze prowadzenie wyszły dopiero w czwartej części gry, a wygraną zawdzięczają przede wszystkim zaciekłej obronie. Przez ostatnie dwie minuty Pistons zdobyli tylko dwa punkty, ale rywalom pozwolili na niewiele więcej.

 

Andre Drummond zdobył dla przyjezdnych 17 pkt i miał 14 zbiórek. Wśród pokonanych na wyróżnienie zasługuje Russell Westbrook. 27 pkt oraz po 11 zbiórek i asyst dało mu szóste w sezonie i 85. w karierze triple-double. 29-letni rozgrywający trafił jednak tylko dziesięć z 29 rzutów z gry.

 

Na Zachodzie prowadzą koszykarze Houston Rockets (14-4), którzy minionej nocy odpoczywali.