Piłka nożna

Hiszpania: Hit w Walencji, czyli Barcelona...

Według hiszpańskich i angielskich mediów lekiem na słabą grę ofensywną Realu w tym sezonie miałby być Robert Lewandowski. Mimo ostatniej demolki w Nikozji (6:0 z APOEL-em) Królewscy w tym sezonie zawodzą w ofensywie. Daleki od swojej strzeleckiej formy jest Karim Benzema, notorycznie kontuzjowany jest Gareth Bale, zaś w lidze zawodzi sam Cristiano Ronaldo, który po 12. kolejkach ma na swoim koncie zaledwie... jedno trafienie.

To najgorszy start sezonu w karierze 32-letniego Portugalczyka, który jest świadomy swojej gorszej dyspozycji i... jest przeciwnikiem transferu Lewandowskiego. Dziennikarze Don Balon po rozmowie ze zdobywcą Złotej Piłki uważają, że transfer 29-latka źle wpłynąłby na Portugalczyka, bo ten mógłby utracić status największej gwiazdy Realu i osoby odpowiedzialnej za gole. Przypomnijmy, że obaj zawodnicy rywalizowali o tytuł najlepszego strzelca el. MŚ 2018 w Rosji - wówczas o jedną bramkę lepszy był Lewandowski (16 goli).

To nie wszystko: Ronaldo ma być nieszczęśliwy z polityką transferową Realu. Jego zdaniem słabe wyniki zespołu (aż dziesięć punktów straty do FC Barcelona) są skutkiem oddania latem Alvaro Moraty, Pepe i Jamesa Rodrigueza, bez których nie ma głębi składu.

Florentino Perez chciałby ściągnąć więc gwiazdę, która położyłaby kres słabszego okresu Królewskich. Z zespołem ma pożegnać się Bale, niepewny jest także los słabo spisującego się Benzemy (także tylko jeden gol w La Liga).

Sam "Lewy" nie jest do końca zadowolony z sytuacji, która ma miejsce w Bayernie. Zdaniem kapitana reprezentacji Polski klub powinien przeznaczyć więcej na transfery, by powalczyć o najwyższe europejskie trofea. Właśnie zwycięstwa w Lidze Mistrzów brakuje w pokaźnej gablocie sukcesów naszej gwiazdy, a Real triumfował w trzech z czterech ostatnich edycjach.