Piłka nożna

Legia Warszawa przegrała z Koroną Kielce! VAR...

Dla Legii bramki zdobyli: Jarosław Niezgoda i Kasper Hamalainen, dla Korony: Elia Soriano, Ken Kallaste i Jacek Kiełb.

 

Dejmek, który na boisku pojawił się w drugiej połowie, zaznaczył, że ważnym momentem spotkania było zejście z murawy Guilherme. „Było widać, że on kierował grą Legii i rozrzucał piłki” – tłumaczył obrońca kieleckiej drużyny.

 

Kapitan Korony podziękował także kibicom, którzy w meczu z legionistami, w całości zapełnili stadion. „To jest dla nas przyjemność, grać przed tyloma ludźmi. Chcielibyśmy, aby na kolejnych meczach frekwencja była podobna” – podkreślił Dejmek.

 

„Mieliśmy dużo szans na zdobycie goli, ale świetnie spisywał się bramkarz Legii Arkadiusz Malarz. Pokazaliśmy charakter i wyciągnęliśmy z tego maksa” – podkreślił inny obrońca Korony Bartosz Rymaniak. Zaznaczył, że chciałby, aby spotkania z udziałem Korony były częściej nazywane „meczem kolejki”.

 

„Zawiodło kilka rzeczy, być może nasza skuteczność, bo tych sytuacji było sporo. Dodatkowo straciliśmy trzy bramki, a Korona zagrała bardzo dobre spotkanie i pokazała się z mocnej strony” – stwierdził napastnik Legii Jarosław Niezgoda. Zaznaczył, że mimo porażki, jego drużyna również „nieźle grała”.

 

Zadowolenia z dramaturgii meczu i licznych sytuacji bramkowych, nie ukrywał obecny na spotkaniu były reprezentant Polski Dariusz Dziekanowski. „Mecz był świetny, widowiskowy. Zarówno Korona i Legia stworzyły wiele ciekawych akcji. Oby więcej było takich widowisk” – dodał.

 

W następnej kolejce mistrzowie Polski zmierzą się z Sandecją Nowy Sącz. Kielczanie spotkają się z Cracovią, ale wcześniej rozegrają rewanżowy mecz ćwierćfinału Pucharu Polski z KGHM Zagłębiem Lubin. W pierwszym spotkaniu górą była Korona, która wygrała 1:0.