Zmarł "ojciec akademii Chelsea"

Piłka nożna
Zmarł "ojciec akademii Chelsea"
fot. youtube.com

Wtorek był smutnym dniem dla fanów Chelsea. W wieku 56-ciu lat zmarł bowiem Dermot Drummy nazywany "ojcem akademii" londyńskiego klubu.

Drummy pracował w Chelsea w latach 2007-2014. W styczniu 2009 roku został trenerem klubowej akademii i to pod jego wodzą drużyna sięgnęła po Młodzieżowy Puchar Anglii, pokonując w dwumeczu Aston Villę 3:2. To był pierwszy puchar od 49-ciu lat! W związku z odnoszonymi sukcesami został następcą Steve'a Hollanda w ekipie rezerw.

 

Tam również odniósł sukces: w sezonie 2013/2014 wygrał z Chelsea mistrzostwo Premier League do lat 21 (ta formuła zastąpiła zwyczajowe spotkania drużyn rezerwowych). Od zawsze chciał jednak spróbować swoich sił jako ten pierwszy menadżer w związku z czym przeniósł się do Crawley Town, lecz po nieco ponad roku opuścił swoje stanowisko.

 

To dzięki niemu świat usłyszał o wielkich talentach z akademii Chelsea, która sukcesy na angielskich oraz europejskich boiskach święci do dzisiaj. To pod jego okiem wybili się tacy piłkarze jak Andreas Christensen, Ruben Loftus-Cheek, Charly Musonda czy też Nathan Ake.

 

- Kondolencje dla rodziny i przyjaciół. Myślę, że to świetna rzecz mieć takiego człowieka w akademii, który zajmuje się rozwijaniem nowych piłkarzy. Z pewnością to wielka strata. Nie jest łatwo pracować z młodymi zawodnikami, nie tylko na boisku, ale przede wszystkim poza nim. Był bardzo ważny dla tego klubu - powiedział na konferencji prasowej Antonio Conte.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze