To, co wydarzyło się na hitowej gali UFC 217, było jedną z większych niespodzianek w MMA w ostatnich latach. Niepokonana do tamtej pory Jędrzejczyk przegrała przed czasem już w pierwszej rundzie, choć na początku mało kto dawał jakiekolwiek szanse pretendentce. Od razu po zakończonej walce fani MMA zastanawiali się, co teraz czeka dywizję słomkową, która od lat miała tylko jedną królową...

 

Oczywistą opcją był rewanż Jędrzejczyk z Namajunas - choćby ze względu na dokonania Polki w oktagonie. To właśnie ona biła rekord za rekordem, niszczyła kolejne rywalki, aż w końcu padła po ciosach Amerykanki. W kolejce stoi również klasyfikowana na drugim miejscu w rankingu Jessica Andrade, która wprawdzie przegrała z Jędrzejczyk, ale później efektownie rozbiła Claudię Gadelhę.

 

Szef UFC Dana White nie mógł wiecznie uciekać od tego tematu, więc w końcu zabrał głos.

 

- Jeszcze nie wiem, ale ma to sens. To dobra walka dla Rose i Joanny. Zobaczymy - przyzał.