"The Citizens" wyszli na prowadzenie w 47. minucie, po golu Kevina De Bruyne. "Święci" wyrównali jednak na kwadrans przed końcem spotkania za sprawą Oriola Romeu. Wydawało się, że obecni liderzy tabeli zanotują drugi ligowy remis. Tymczasem "Obywatele" wydarli zwycięstwo w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, kiedy to bramkę zdobył Raheem Sterling. Dzięki temu City utrzymało 8 - punktową przewagę nad drugim w tabeli Manchesterem United.

Towarzyszące spotkaniu emocje były jednak tak duże, że nie skończyły się wraz z ostatnim gwizdkiem sędziego. Po meczu na murawę wpadł Pep Guardiola i wdał się w "gorącą" dyskusję z Redmondem - pomocnikiem Southamptonu. Mimo zwycięstwa drużyny, trener z Santpedor był wściekły na piłkarza gości za umyślną grę na czas i "nieczystą" próbę uratowania remisu.

 

- Powiedziałem mu tylko, że jest dobrym zawodnikiem. Southampton ma kilku bardzo utalentowanych piłkarzy, a Redmond był w meczu przeciwko nam jednym z najlepszych - powiedział po meczu szkoleniowiec City.

 

- Oni nie chcieli grać. Przez 9. minut marnowali czas. Ja tylko chciałem, żeby grali - dodał.