Wasilewski pojawił się na murawie przy stanie 2:3 i nie zdołał pomóc już Wiśle w odwróceniu losów spotkania. W 90. minucie zapisał się jednak w protokole meczowym żółtą kartką, która powinna mieć jednak czerwony kolor. Wasilewski brutalnie zatakował bowiem Szymona Żurkowskiego, który gdyby minął obrońcę rywala miałby świetną szansę na kolejnego gola dla Górnika.

Sędzia Daniel Stefański oszczędził "Wasyla", a także Victora Pereza, który dwie sekundy wcześniej również próbował bandyckim wślizgiem powstrzymać Żurkowskiego. Pomocnik długo zwijał się z bólu po faulu Wasilewskiego, który po meczu zachował się jednak z klasą i przeprosił przeciwnika w prywatnej wiadomości, którą opublikował dziennikarz "Łączy Nas Piłka" Michał Zachodny.