W Koflera rozpoznano chorobę autoimmunologiczną. Powoduje ona, że układ odpornościowy wytwarza przeciwciała skierowane przeciwko własnym tkankom, co wywołuje chroniczne zapalenie i trwałe uszkodzenia narządów wewnętrznych. Tego typu dolegliwości mają różne oblicza, czasem zajmują cały organizm, czasem tylko jeden organ.

 

Problemy 33-letniego Koflera zaczęły się już w ubiegłym roku, gdy przez dłuższy czas nie był w stanie wyleczyć się w częstych przeziębień, stanów zapalnych, osłabienia całego organizmu.

 

"Byłem coraz bardziej słaby, lekarze początkowo nie wiedzieli, co się dzieje. Niektórzy uważali, że jestem przemęczony zbyt intensywnym treningiem i dlatego organizm potrzebuje odpoczynku. Jednak przerwa w startach nie przyniosła poprawy" - powiedział Kofler.

 

Jak przyznał, pomimo tego, że miał nadal wielką motywację do treningu, musiał go znacznie ograniczyć.

 

Teraz Austriak przeszedł pierwszy etap leczenia, powoli wraca do sportu, ale - jak twierdzą lekarze - będzie to proces długofalowy, który może się zakończyć sukcesem. Może jednak nie dać pożądanych rezultatów, a wtedy konieczność definitywnego zakończenia kariery sportowej stanie się na Austriaka faktem. To spowoduje, że Kofler nie będzie mógł wystartować w 2019 roku w mistrzostwach świata w Seefeld, gdzie planował swoje pożegnanie ze skoczniami.

 

Kofler jest wielokrotnym mistrzem świata, w sezonie 2009/10 triumfował w Turnieju Czterech Skoczni.