Zespół z miejscowości liczącej jedynie około ośmiuset mieszkańców jest dla stołecznej drużyny prawdziwym nemezis. W dotychczasowych sześciu meczach między tymi drużynami trzykrotnie lepsze okazywały się "Słonie", dwa razy padł remis i tylko raz trzy punkt zainkasowali "Wojskowi".

Ewentualne zwycięstwo z gośćmi z Niecieczy byłoby dla legionistów szczególnie cenne, ponieważ w obecnej serii gier punkty zgubił lider tabeli, Górnik Zabrze, który zremisował z Lechią Gdańsk 1:1. W przypadku wygranej gospodarze zbliżyliby się do pierwszej lokaty na odległość zaledwie jednego punktu.

Pierwsza połowa nie zachwyciła tempem. Najlepszą sytuację ze strony gości miał Bartosz Śpiączka, który otrzymał prostopadłe podanie i znalazł się sytuacji sam na sam z Arkadiuszem Malarzem. Napastnik miał bardzo dużo czasu, jednak w kuriozalny sposób zaczął "drobić" w miejscu, po czym uderzył prosto w bramkarza gospodarzy. Powtórki pokazały co prawda, że w chwili podania i tak był on na spalonym, jednak sędziujący zawody Piotr Lasyk nie dostrzegł błędu.

Strzelanie zaczęło się w drugiej odsłonie, a pierwszą bramkę zdobył, odchodzący w zimowym okienku transferowy, Guilherme. "Jedenastka" została zaś podyktowana za bezzasadny faul Martina Mikovicia na Hamalainenie.

Kolejne dwie bramki dla "Wojskowych" były już klasą samą w sobie! Drugiego gola, bezpośrednio z woleja, strzelił Pasquato, jednak w tej sytuacji większy podziw mogła wzbudzić asysta Fina, który po mistrzowsku podciął piłkę i przelobował obrońców, tworząc tym samym świetną okazję dla Włocha.

Hamalainen postawił kropkę nad "i" w 64. minucie, gdy bez przyjęcia, uderzył z woleja spoza pola karnego, a piłka wpadła do bramki strzeżonej przez Jana Muchę, odbijając się wcześniej od słupka. Doprawdy, takie gole chcemy oglądać na polskich stadionach jak najczęściej!

Legia dopisała tym samym drugie zwycięstwo w bezpośrednich starciach z Termaliką. Aby zrównać się w statystykach z zespołem z Małopolski, warszawiacy potrzebują jeszcze jednej wygranej.

Legia Warszawa 3-0 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Bramki: Guilherme 53 (k), Pasquato 56, Hamalainen 65

Legia: Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Maciej Dąbrowski, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Guilherme, Krzysztof Mączyński, Thibault Moulin (80' Michał Kopczyński), Cristian Pasquato, Kasper Hamalainen (67' Sebastian Szymański) - Jarosław Niezgoda (71' Armando Sadiku).

Bruk-Bet Termalica: Jan Mucha - Martin Mikovic (78' Przemysław Szarek), Mateusz Kupczak, Artem Putiwcew, Kamil Słaby - Szymon Pawłowski, Vlastimir Jovanović, Łukasz Piątek, Samuel Stefanik (66' Dejan Janjatović), Bartosz Śpiączka (80' David Guba) - Gabriel Iancu.

Żółte kartki: Mikovic, Słaby.

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).