Łomaczenko rozbił Rigondeaux! Kubańczyk nie wyszedł do siódmej rundy

Sporty walki

Guillermo Rigondeaux (17-1, 11 KO) nie miał większych szans z Wasylem Łomaczenko (10-1, 8 KO) podczas gali w Nowym Jorku. Kubańczyk nie wyszedł do siódmej rundy, a Ukrainiec obronił tytuł mistrza świata organizacji WBO w kategorii super piórkowej.

Wydawało się, że świetnie zapowiadająca się walka dwóch dwukrotnych mistrzów olimpijskich, przyniesie nieco więcej emocji. Szybkość i ofensywny styl Ukraińca okazał się dużo bardziej skuteczniejszy niż żelazna obrona i spokojne tempo prezentowane przez Kubańczyka.

 

Łomaczenko od samego początku był dużo bardziej efektywny i szybszy. To właśnie szybkość miała ogromny wpływ na rozwój wydarzeń, gdyż 29-latek narzucił dynamiczne tempo, co zupełnie nie pasowało osiem lat starszemu rywalowi.

 

Świetnie przygotowany Ukrainiec nie dawał nawet chwili wytchnienia przeciwnikowi, cały czas zasypywał go gradem ciosów i kombinacji. Rigondeaux mógł odpowiadać jedynie klinczem. Widząc ogromną przewagę Ukraińca, 37-latek nie wyszedł do siódmej rundy. Oficjalną przyczyną była kontuzja lewej ręki. Łomaczenko potwierdził, że jest jednym z najbardziej utalentowanych zawodników bez podziału na kategorie wagowe. Podobno jego kolejnym celem jest przejście do wagi lekkiej.

 

Skrót walki w załączonym materiale wideo.

IM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze