Stokowiec pierwszy raz po zwolnieniu: Nie mam powodów, by chować się po kątach

Piłka nożna

Nie mam powodów, by chować się po kątach, głowę mam wysoko - powiedział zwolniony niedawno z funkcji pierwszego trenera Zagłębia Lubin Piotr Stokowiec, który pojawił się na Lech Conference.

Igor Marczak: Panie trenerze, po trzech i pół roku pracy w Zagłębiu Lubin spodziewał się Pan zwolnienia?

 

Piotr Stokowiec: Nie jest tajemnicą, że się nie spodziewałem. Rzeczą trenera jest wygrywać mecze i myślę, że dla Zagłębia niejeden mecz wygrałem. Odszedłem z Lubina z poczuciem wykonania bardzo dobrej pracy. Wielu kadrowiczów i młodych zawodników wyszkoliłem. Zostawiam po sobie dobre wspomnienia i sam zabieram równie przyjemne. Nie ma we mnie goryczy, życzenia źle Zagłebiu. Skończyło się nieco niespodziewanie, ale daleki jestem od wylewania żali. Pewien rozdział się zakończył i może to otworzy kolejne. Trzeba być pozytywnie nastawionym.

 

Jak na standardy Ekstraklasy trzy i pół roku to wynik wręcz genialny.

 

Nieskromnie powiem, że za tym stoi pewna jakość, standard pracy. Jako trener cały czas się rozwijam. Jestem wdzięczny Zagłębiu, że dało mi tę szansę. W pewnym momencie uznali, iż chcą czegoś więcej. Nie czuję się zmęczony czy wypalony. Pozostaje mi uszanować taka decyzję. Fajny czas, wspomnienia, kawał dobrej pracy, wrażenie spełnienia. Byłem gotowy to dalej kontynuować. Teraz trzeba się odnaleźć w nowej rzeczywistości i iść dalej.

 

Mimo, że to dość świeża sprawa, to Pan się nie zamyka pojawia na tego typu imprezach jak Lech Conference.

 

Zna Pan jakiegoś trenera, który nie zostałby kiedyś zwolniony? Nie mam powodów, by chować się po kątach, głowę mam wysoko. Nominacje nie są rzeczą trenera, ktoś inny o tym decyduje. Ja muszę to uszanować. To, że byłem w Lubinie tak długo zawdzięczam swojej pracy. Jestem nastawiony pozytywnie, zobaczymy co będzie dalej.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Igor Marczak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze