Sporty walki

Weteran UFC podpisał kontrakt z KSW!

Osiem lat temu Pudzianowski zadebiutował na gali KSW 12 i w nieco ponad 40 sekund rozprawił się z Marcinem Najmanem. Od tego czasu stoczył 17 pojedynków i stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w polskim MMA. Ostatnio wiedzie mu się bardzo dobrze, gdyż wygrał trzy starcia z rzędu.

 

W rocznicę debiutu na kilka ciepłych słów zdecydował się Lewandowski. - 11 grudnia 2009 zmienił się świat polskiego MMA. Mariusz Pudzianowski zadebiutował w KSW i nic już nie było takie jak wcześniej. Ten debiut nieodwracalnie zmienił postrzeganie MMA w Polsce, ale również odmienił najsilniejszego człowieka świata. Dziś po tylu latach, nawet najwięksi wrogowie Pudziana muszą przyznać, że stał się On zawodnikiem MMA z krwi i kości. Dziękuje Ci Mariusz za te wszystkie lata i życzę wspaniałego zwieńczenia twojej kariery, żeby było jak na zdjęciu - napisał na Facebooku.

 

 

Jego wpis wychwycił portal mmaimports.com, który nie do końca zrozumiał przekaz słów właściciela KSW. Amerykanie bowiem uznali, że Lewandowski zapowiada przyszłość "Pudziana" w największej federacji MMA na świecie.

 

-11 grudnia 2009 roku w polskim MMA nastąpiły spore zmiany. Mariusz Pudzianowski zadebiutował w KSW i wszystko uległo zmianie w MMA, ale także zmienił się sam najsilniejszy człowiek świata. Dzisiaj, po tych wszystkich latach, nawet najwięksi wrogowie twierdzą, że zostanie zawodnikiem UFC. Dziękuję za te wszystkie lata i życzę mu wielkiej przyszłości - przetłumaczył słowa Lewandowskiego portal mmaimports.com.

 

A tak wpis brzmiał w oryginale:

 

“On December 11, 2009, the world of polish martial arts changed. Mariusz Pudzianowski made his debut in KSW and nothing was ever like before this debut permanently changed the perception of mma in Poland, but also changed the world’s strongest man. Today, after all these years, even the greatest enemies of then have to admit that he became a UFC Fighter. Thank you mariusz for all these years and i wish the great the of your career-to be like the picture.

 

Raczej mało prawdopodobne, by były mistrz świata strongmanów miałby kiedykolwiek pojawić się w oktagonie UFC. Mimo już 40 lat na karku Pudzianowski nie zamierza jednak kończyć swojej przygody z mieszanymi sztukami walki, zapewne jeszcze kilka razy zobaczymy go w klatce KSW.