Do nietypowej sytuacji doszło przy stanie 6:4 w trzecim secie, a więc w momencie, gdy PGE Skra bezpiecznie prowadziła w setach 2:0. Atak rywala podbił Grzegorz Łomacz, dogrywając piłkę pod siatkę. Tam do ataku z drugiej piłki bez zastanowienia ruszył Bartosz Bednorz, ale dopiero będąc w locie zorientował się, że przecenił swoje możliwości motoryczne...

Bednorz próbował więc ratować sytuację wystawiając piłkę do prawego skrzydła, gdzie czujny na szczęście był Mariusz Wlazły. "Szampon" wykonał atak i choć nie zdobył bezpośrednio punktu, to po chwili rywale popełnili błąd, dając kolejną zdobycz punktową gospodarzom. Reakcja Wlazłego po całej akcji, a także w powtórkach pokazała natomiast, że atakujący był w lekkim szoku w momencie, gdy dostawał wystawę od Bednorza. Akcję skwitował jednak śmiechem.

 

A jak sam Bednorz podsumował zabawną akcję?

 


Kuriozalna wystawa Bednorza w załączonym materiale wideo.