Kanonierzy w dwóch ostatnich konfrontacjach dwukrotnie zremisowali. Najpierw 1:1 z Southampton, a następnie bezbramkowo z West Hamem. Wenger przyznaje, że jego drużynie coraz ciężej przychodzi wygrywanie ze względu na głęboką defensywę rywali. - Filozofia gry w piłkę zmienia się przede wszystkim dlatego, że ludzie to akceptują. Dochodzą do wniosku, że 0:0 to dobry rezultat. Można powiedzieć, że tak długo jak nie strzelisz pierwszego gola, jesteś w sytuacji, w której kalkulujesz. Możesz przegrać mecz, w którym masz siedemdziesiąt procent posiadania piłki. To problem, który dotyczy nowoczesnego futbolu – mówi opiekun Arsenalu.

 

Wenger podkreśla, że w tego typu spotkaniach należy być niesamowicie skutecznym, bowiem rywale stawiają ścianę nie do przebicia. - Obrona staje się dla ciebie problemem i musisz szukać nowych rozwiązań. Nie mamy z tym żadnych kłopotów, ponieważ mamy świadomość swojej jakości, ale musimy być zdecydowanie bardziej skuteczni pod bramką, aby sfinalizować to co sobie wypracowaliśmy. Oczywiście idealnie byłoby gdyby oba zespoły na boisku grały w piłkę. Jeżeli nam uda się zdobyć gola, wówczas rywal zaczyna w nią grać. To oznacza, że musimy stworzyć sytuację, aby mecz był bardziej atrakcyjny i mieć przekonanie, że robimy to dobrze. Uwielbiam myśleć, że taka odpowiedzialność spoczywa na nas – stwierdza Francuz.