Piłka nożna

Nawałka chce powołać byłego bejsbolistę! Kim...

Nie wszyscy wiedzą, że piłkarz Górnika Zabrze i siatkarz ZAKS-y Kędzierzyn Koźle to… byli baseballiści. Starcia ich drużyn od lat wywoływały wielkie emocje w tym sporcie. Żurkowski w barwach Gepardów Żory i Szymura w KS Silesii Rybnik stoczyli kilka wielkich bitew o mistrzostwo Polski. – Zawsze te starcia to była wojna. Każdy wyjątkowo mobilizował się na te mecze. Przez cały sezon szykowaliśmy formę tylko na to spotkanie – wspomina Szymura.

 

– Dwóch z trzech moich braci grało w baseball, ale można w powiedzieć, że było to ich dodatkowe zajęcie. Tomek uprawiał również sztuki walki, a Arek grał w piłkę. On jednak z czasem zajął się baseballem na poważnie. Był grającym trenerem w Gepardach, a później został trenerem kadr narodowych. To przez właśnie dzięki nim miałem przygodę z tym sportem – mówi Żurkowski.

 

Szymurę z baseballem również powiązała rodzina. – Mój tata jest zawodnikiem Silesii. Nawet teraz, kiedy mam przerwę w sezonie siatkarskim, za pozwoleniem trenera, trenuję z byłym klubem. Jak mam wolną chwilę, to przyjeżdżam oglądać mecze – tłumaczy siatkarz ZAKS-y.

 

Dziś Szymura i Żurkowski choć grali w dwóch rywalizujących ze sobą drużynach nadal utrzymują bliski kontakt. – Ostatnio Szymon był na moim meczu w Katowickim Spodku. Trochę sobie powspominaliśmy stare czasy jak to Silesia zawsze walczyła z jego Gepardami. Też chcę się wybrać na jakieś spotkanie Górnika, zobaczyć jak to wygląda na żywo, ale zawsze jak Szymon gra ja mam też mecz, wiec ciężko jest się zgrać. Co do gry razem, to występowaliśmy w kadrze Śląska. On jest trochę młodszy ode mnie i niestety nie udało nam się zagrać wspólnie w reprezentacji Polski – zaznacza były baseballista Silesii.

 

Trzeba jednak zaznaczyć, że zarówno piłkarz Górnika, jak i Szymura w tej dyscyplinie byli jednymi z bardziej obiecujących zawodników. Kto wie czy dziś wybraliby inny sport, gdyby w Polsce baseball nie był jedynie niszową dyscypliną. Siatkarz zdobył mistrzostwo Polski juniorów, a także wywalczył srebro na mistrzostwach Europy młodzików. Natomiast Żurkowski na mistrzostwach Europy kadetów został wybrany najlepszym miotaczem.

 

– Traktowałem treningi, czy mecze baseballa jako taki dodatek, bo na pierwszym miejscu zawsze była piłka nożna. Kiedy miałem w wakacje przerwę w meczach i treningach, to idealnie się składało, bo właśnie w tym okresie były rożnego rodzaju turnieje baseballowe np. mistrzostwa Śląska, mistrzostwa Polski, eliminacje do mistrzostw Europy – zaznacza Żurkowski.

 

Wielu sportowców uważa, że przeszłość w innym sporcie tylko im pomaga i rozwija ogólną sprawność. Baseball ma również przełożenie na siatkarską karierę Szymury. – Na pewno w siatkówce wykorzystuję siłę mojej ręki, bo ruch jest taki sam jak w rzucie piłką baseballową. Oczywiście od małego sport nauczył mnie wytrwałości w dążeniu do celu, nie można mieć od razu wszystkiego i być mistrzem – uważa siatkarz.

 

– W baseballu jest dużo przewidywania, gdzie spadnie piłka, co zrobi przeciwnik albo co ty musisz zrobić w następnej akcji, żeby go wyautować. To i jeszcze szybkość reakcji przełożyłem na piłkę. Żeby odbić tę piłkę baseballową i ocenić, czy jest dobra do odbicia to nie ma się zbyt dużo czasu na reakcję. chyba najmniej ze wszystkich sportów – twierdzi Żurkowski.  

 

Piłkarz Górnika został objawieniem tego sezonu Lotto Ekstraklasy i prawdopodobnie w marcu zadebiutuje w pierwszej reprezentacji Polski. Siatkarska kariera Szymury również rozwija się w świetnym tempie. Niedawno trafił do ZAKS-y z trudnym zadaniem zastąpienia Kevina Tillie i powoli przebija się do wyjściowej szóstki swojej drużyny. Może wkrótce w piłkarskiej i siatkarskiej reprezentacji Polski będą grali dwaj byli baseballiści?

 

Gol Żurkowskiego z meczu Polska - Dania do obejrzenia w załączonym materiale wideo.