KSW 41: Popek i Fernando, czyli przyjaźń "gangsterów" z dwóch światów (WIDEO)

Sporty walki

Wydarzenia KSW skupiają uwagę przede wszystkim na rywalizacji w klatce i konfrontacji zawodników. Często zdarza się jednak, że gale są również okazją do zawierania znajomości i niekiedy dość zaskakujących. Historia przyjaźni Popka Monstera (3-2, 3 KO) z byłym mistrzem KSW Brazylijczykiem Fernando Rodriguesem Jr (11-3, 8 KO, 2 SUB) jest tego najlepszym przykładem.

Zarówno Popek Monster, jak i Fernando Rodrigues Jr stoczą swoje pojedynki na gali KSW 41. W przeszłosći dwukrotnie mieli już okazję stoczyć swoje pojedynki na tych samych wydarzeniach. Od początku poczuli bliskość duchową i wspierali się w porażkach i zwycięstwach.

- Popek to niezwykla osoba. W Brazylii nauczyłem się, aby nigdy nie oceniać ludzi po wyglądzie. W środku Popek to ciepła i wrażliwa osoba, a ja wiedziałem to od samego początku. Potrafię rozczytywać ludzkie dusze. Mam taki dar i tym razem mnie również nie zawiódł - powiedział Fernando Rodrigues Jr.

Brazylijsko-polska znajomość rozpoczęła się przy okazji gali KSW 37: Circus of Pain. Po przegranej Popka z Mariuszem Pudzianowskim Rodrigues Jr wyraził swoje wsparcie dla znanego ze świata muzyki zawodnika. Pozostawali w stałym kontakcie, a ich więzi zacieśniły się podczas gali KSW 39 na Stadionie Narodowym.

- Byliśmy w kontakcie za pomocą internetu. Po jego zwycięstwie z Burneiką wręczyłem mu swój łańcuch i od razu to docenił. Śmiejemy się, że jesteśmy gangsterami z dwóch różnych światów - opowiadał Brazylijczyk w rozmowie z Polsatsport.pl.

Po przylocie do Polski przed galą KSW 41 Popek od razu wziął byłego mistrza wagi ciężkiej pod swoją opiekę. Razem spędzali czas i mieszkali w tym samym hotelu. Brazylijczyk dzięki polskiemu przyjacielowi czuł się jak u siebie w domu, a w zamian odwdzięczył się pomocą na treningach.

- Pamiętajcie, że ja się wywodzę z polskiej "faweli". Całe szczęście nam się udało z nich uciec, ale liczę, że jak odwiedzę Brazylię to mnie tam zabierze. Może nagram tam swój teledysk? - mówi Popek.

Obaj panowie biją się w kategorii ciężkiej, ale spekulacje o bezpośredniej konfrontacji ucinają jeszcze przed zakończeniem pytania. - Nie będę się bił z moim kolegą. To nie może iść w tę stronę - mówi Popek. - Nie ma takiej opcji. On jest członkiem mojej rodziny - dodaje Brazylijczyk.

W załączonym materiale wideo materiał ze spotkania z Popkiem Monsterem oraz Fernando Rodriguesem Jr!

 

Cyfrowy Polsat i IPLA ze świąteczną galą KSW 41

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze