Oświeciński: Szpilka groził, że dorwie mnie na ulicy

Sporty walki

Tomasz Oświeciński (1-0, 1 KO) po wygranej z Popkiem Monsterem (3-3, 3 KO) wyzwał do boju Artura Szpilkę (20-3, 15 KO). Była to odpowiedź na zaczepki pięściarza. - Obrażał mnie w mediach, filmach, groził mi, że spotkamy się na ulicy i roz...ie mi mordę. Dlatego postanowiłem, że jak wygram walkę w dobrym stylu to powiem mu, żebyśmy spotkali się w klatce - powiedział Oświeciński.

Maciej Turski: Wiadomo, że z debiutem wiąże się ogromna presja, dodatkowo Ty jesteś osobą rozpoznawalną. Czy faktycznie to obiążenie psychiczne było ogromne i czy ukrywałeś je nieco przed światem?

Tomasz Oświeciński: Wiesz co, ja tak naprawdę mam stres od sześciu miesięcy. Nie jest to jednak stres, który mnie paraliżuje. Już wcześniej mówiłem, że byłem zmęczony - inni zawodnicy dostają propozycję walki, mają na przygotowanie osiem tygodni, a przez resztę czasu mają czas na odpoczynek, regenerację lub lekkie treningi. Ja byłem w ciężkim treningu przez sześć miesięcy, naprawdę przepracowałem to rzetelnie, dwa treningi dziennie przez pół roku. Przez sześć miesięcy budziłem się z myślą o treningu, moim suplementem diety były leki przeciwbólowe. Mój organizm w wieku 45 lat regeneruje się ciężej, dwa tygodnie temu musiałem poprosić trenerów o zwolnienie tempa, żeby zregenerować się przed walką. Nie mogłem wtedy zrobić nawet 10 pompek. Trenerzy powiedzieli jednak, że świeżość przyjdzie... i przyszła. Cieszę się, że zgubiłem 12 kilogramów masy mięśniowej, dzięki czemu byłem szybszy. Teraz wiem jednak, że waga też ma znaczenie, zwykle nie mam problemów z wyjściem spod kogoś, to dzisiaj miałem. Próbowałem trzy razy i nie dałem rady.

Jakie myśli pojawiły się w Twojej głowie tuż po przerwaniu pojedynku?

Tak naprawdę o zwycięstwie dowiedziałem się w gabinecie lekarskim. Wtedy zaptałem się swojego trenera czy naprawdę wygrałem. On odpowiedział, że naprawdę. Wcześniej to do mnie nie dotarło.

Jakie jest Twoje stanowisko a propos zachowania Artura Szpilki, który wbiegł do klatki podczas wywiadu?

Wiele razy Artur Szpilka mnie obrażał, podobnie jak Popek "cisnął" mnie w mediach, nagrywał filmy. Po prostu było mi wstyd, że Artur Szpilka, sportowiec, używa takich słów. Do ringu wychodził z orzełkiem na plecach, a później zachowywał się niegodnie. Obrażał mnie, groził mi, że spotkamy się na ulicy i roz...ie mi mordę. Dlatego postanowiłem, że jak wygram walkę w dobrym stylu to powiem mu, żebyśmy spotkali się w klatce.

Cały wywiad w załączonym materiale wideo.

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze