Piłka nożna

Zieliński odpadł z Pucharu Włoch! Atalanta...

Środowe derby Turynu były dla Szczęsnego już siódmym meczem między słupkami "Starej Damy" z rzędu, a 11. w tym sezonie w ogóle. Polak może pochwalić się fenomenalnymi statystykami. Puścił jak dotąd zaledwie sześć bramek, a w aż ośmiu meczach zachował czyste konto. Co ciekawe po przeciwnej stronie dostępu do bramki strzegł były zawodnik Lechii Gdańsk, Vanja Milinković-Savić.

 

Podobnie było i dziś, ale nie miał zbyt wiele roboty. Głównie musiał wykazać się odpowiednią grą na przedpolu, a kilka razy dobrze przeczytał podania rywali wychodząc z bramki i nie pozwalając nawet na oddanie strzału. Miał też sporo szczęścia, bo w pierwszej połowie M’Baye Niang uderzył w słupek. Oby Polak również na mundialu wyszedł zwycięsko ze starcia z Senegalczykiem.

 

Juventus nie przegrał jeszcze w XXI wieku z Torino na własnym stadionie i nie inaczej było tym razem. Poza pojedynczymi sytuacjami to właśnie ekipa Szczęsnego dominowała. Szybko, bo już w 15. minucie potwierdziła to ładnym golem Douglasa Costy, który sprytnie złożył się do strzału z woleja. Na 2:0 w drugiej połowie podwyższył Mario Mandzukić.

 

Wygrana Juventusu oznacza, że Juventus uzupełnia stawkę półfinalistów Pucharu Włoch i zmierzy się w nim z Atalantą Bergamo. Drugą parę tworzy AC Milan i Lazio Rzym.

 

Juventus – Torino FC 2:0 (1:0)
Bramki:
Douglas Costa 15, Mario Mandzukić 67.

 

Juventus: Szczesny; Sturaro (Lichtsteiner 46), Rugani, Chiellini, Asamoah; Marchisio (Khedira 60), Pjanic, Matuidi; Dybala, Douglas Costa, Mandzukic (Higuain 77).

Torino: Milinkovic-Savic; De Silvestri, N'Koulou, Burdisso, Molinaro; Acquah (Obi 81), Rincón; Iago Falque, Baselli (Boye 81), Berenguer; Niang (De Luca 81).