Pierwszy mecz 1/8 finału z Carolo Basket nie rozpoczął się po myśli Artego.

„Wiedzieliśmy jaka jest siła przeciwnika. Stawialiśmy sobie oczywiście pewne zadania, ale trzeba obiektywnie przyznać, że jest to zespół od nas lepszy, bardziej zbilansowany. Świetnie dzielą się piłką, naprawdę miło się patrzyło na grę tego zespołu. Santos nie ma imponujących warunków fizycznych, jest rewelacyjna na deskach i zaliczyła 18 zbiórek. W dużej mierze o wyniku zadecydowała pierwsza kwarta, przegrana przez nas 17:33. Uczulaliśmy przed meczem, że w samym ataku pozycyjnym rywalki nie są w stanie zbudować przewagi dającej im łatwe zwycięstwo. Mieliśmy być szczególnie uważni, by nie dopuścić do rzutów powtórnych i straty punktów z szybkiego ataku. Niestety, w tym elemencie w samej pierwszej kwarcie przegraliśmy dwa do 15” – powiedział Herkt.

Drugą i trzecią kwartę koszykarki z grodu nad Brdą zagrały w kontakcie z rywalem, ale nie były w stanie zdecydowanie zniwelować straty z początku spotkania. W ocenie szkoleniowca, jego zawodniczkom zabrakło szczególnie punktów z otwartych pozycji i sytuacji podkoszowych. Jak ocenił Herkt, Carolo Basket na chwilę obecną przerasta jego zespół doświadczeniem, ale również umiejętnościami. Mimo, że przed koszykarkami Artego jeszcze rewanż we Francji, trener pokusił się o podsumowanie pucharowych występów.

„Jak na debiut w Pucharze Europy, był to dla nas sezon udany. Pierwsze miejsce w grupie, wygrana w sześciu z ośmiu spotkań i przejście pierwszej fazy play off, to chyba wszystko, co byliśmy w stanie osiągnąć. Gdybyśmy trafili na nieco słabszego przeciwnika w 1/8 niż Carolo Basket, może byłoby łatwiej. Choć urzędowo należy mówić, że jedziemy do Francji po zwycięstwo wyższe niż 21 punktów, to jednak patrząc realnie, przy tej klasie przeciwnika to praktycznie niemożliwe” – przyznał.

Rewanżowy mecz z Carolo Basket koszykarki Artego Bydgoszcz rozegrają w Charleville-Mezieres 10 stycznia.