Can długo nie mógł porozumieć się z działaczami Liverpoolu w sprawie przedłużenia umowy. Sam chciał, by w jego kontrakcie znalazł się zapis o klauzuli odstępnego, lecz jego prośba nie została spełniona. Oznaczało to, że w styczniu 2018 roku będzie mógł swobodnie rozmawiać z innymi zespołami, a te nie będą musiały wykładać na stół gigantycznych pieniędzy. Wydaje się, że wyścig o podpis Niemca wygrał Juventus - tak informuje Sky Italia.

 

W takim wypadku Can może uzgodnić warunki z nowym klubem, ale pół roku spędzi jeszcze na Anfield. Jeszcze w listopadzie Juergen Klopp przekonywał, że Liverpool zrobi wszystko, by zatrzymać go u siebie: okazuje się jednak, że to może nie wystarczyć. "The Reds" z pewnością spróbują jeszcze przekonać go do pozostania, ale czy uda im się ta sztuka?

 

Juventus miał zaproponować pomocnikowi umowę na pięć lat, na mocy której będzie zarabiał około 100 tysięcy euro tygodniowo.