Październik 2015 roku, ostatni treningowy ślizg dnia. Agnieszka Borowska pędzi swoim bobem z prędkością 90 km/h. Właśnie ma wchodzić w ostatni zakręt, gdy nagle sanie runęły ze szczytu wirażu na sam dół. 24-latka zostaje przewieziona do szpitala. Diagnoza: złamany kręgosłup i naruszenie rdzenia kręgowego.

Dzięki pieniądzom zebranym na licytacji podczas Gali Mistrzów Sportu, Agnieszka ma szansę na przeprowadzenie rehabilitacji. W sumie zlicytowano trzy przedmioty:

– Dar od Kamila Glika - podwójne zaproszenie na wybrany mecz AS Monaco + koszulka tego klubu i lunch z naszym obrońcą (zlicytowane za 25 tysięcy złotych),
– Dar od Kajetana Kajetanowicza - wyjątkowy kask, w którym zdobywał ostatnie tytuły Rajdowego Mistrza Europy. Jego malowanie zaprojektowali mali pacjenci Uniwersyteckiego Centrum Okulistyki i Onkologii w Katowicach (zlicytowane za 20 tysięcy złotych)
– Dar od Mai Włoszczowskiej - rower olimpijski z unikalną grafiką, który był z kolarką podczas igrzysk w Rio, na których zdobyła srebrny medal (zlicytowane za 55 tysięcy złotych).

 

 

– Taka pomoc dużo dla mnie znaczy. Rehabilitacja jest kosztowna, a do tego myślę o zabiegu komórek macierzystych. Pieniądze bardzo by mi się przydały, a to przecież nie jest kwestia kilkuset złotych. Sama nie jestem w stanie wyłożyć takiej kwoty – mówi. Sam dwutygodniowy turnus to koszt około sześciu tysięcy złotych. – Innego wsparcia nie otrzymuję. Zbieramy sami, ale to wciąż za mało. Nieco środków dostaliśmy z odpisu 1 procenta od podatku, a poza tym pracuję na stadionie w Sztumie. – powiedziała nam Borowska.

Ponadto wspaniałym gestem wykazali się żużlowcy - Patryk Dudek i Bartosz Zmarzlik, oddając kevlar i plastron. Zlicytowano je na rzecz Tomasza Golloba. Udało się zebrać 12 tysięcy złotych.

Ludzie sportu po raz kolejny wykazali się wielkim zrozumieniem i wspaniałym gestem. Dziękujemy!