W listopadzie 2015 roku Fury stoczył swój ostatni pojedynek, Wygrana z Władimirem Kliczką zapewniła mu pasy mistrzowskie organizacji WBA, WBO i IBF w kategorii ciężkiej. Od tego momentu Brytyjczyk przeżył prawdziwą karuzelę w swoim życiu. Raz kończył karierę, innym razem wracał do treningów, po drodze pojawiły się jeszcze używki i depresja. Wydaje się jednak, że tym razem jego powrót jest najbardziej przekonujący.

- Świetny pierwszy tydzień treningów. Waga spada, jestem bardziej skupiony i zdeterminowany niż kiedykolwiek. Jeżeli Anthony Joshua nie ma odwagi, by ze mną walczyć, to wrócę w kwietniu lub na początku maja - napisał na Twitterze "Olbrzym z Wilsmlow".

 


Raczej mało prawdopodobne, by Joshua przystał na warunki Fury'ego. W okolicach marca, obecny mistrz świata organizacji WBA i IBF ma zmierzyć się z mistrzem WBO, Josephem Parkerem. Bardzo możliwe więc, że Fury naprawdę wróci do ringu w kwietniu lub maju. Na walkę o pas będzie jednak musiał trochę poczekać.